Kadzidło bez zakraplacza, bez kulki i bez odliczania kropli. Sztyft 30 g, który wykręcasz jak balsam do ust i przesuwasz po skórze jednym ruchem, z żywicą czterech gatunków Boswellia osadzoną w bazie z oleju kokosowego, skrobi z tapioki i wosku z nasion słonecznika. Drugim surowcem zapachowym jest tu drewno naio, hawajskie Myoporum sandwicense, drzewo, o którym w polskim internecie nie przeczytasz praktycznie nic.
- ◈Jeden ruch, zero sprzętuWykręcasz, przesuwasz, zakręcasz. Bez pipety, bez oleju bazowego, bez mycia rąk
- ❖Cztery gatunki BoswelliaCarterii, sacra, papyrifera i frereana w jednej masie, komplet z całego katalogu
- ✦Drewno naio z HawajówRzadki surowiec bogaty w alfa-bisabolol, spokrewniony zapachowo z sandałowcem
Sześć sytuacjiGdzie ten sztyft znajdzie swoje miejsce
Poranna kolejność w łazience
Wchodzi zaraz po umyciu twarzy, na szyję i dekolt. Stoi pionowo, nie potrzebuje podstawki i nie zostawia obwódki na półce.
1 przejście na stronę
Biurko i przerwa między zadaniami
Wykręcasz, przejeżdżasz po wewnętrznej stronie nadgarstka i wracasz do klawiatury. Palce zostają suche, więc nic nie schodzi na mysz ani na papier.
bez mycia rąk
Bagaż podręczny
Forma stała nie liczy się do limitu płynów w kabinie i nie wymaga woreczka strunowego. Nakrętka wkręca się na gwint i trzyma.
30 g w kosmetyczce
Skóra po goleniu i po wietrze
Suche przedramiona, kark i grzbiety dłoni po dniu na dworze. Masa schodzi cienką warstwą i nie trzeba jej rozcierać w rękach.
2 do 3 przejść
Wieczór przy książce
Jedno przejście po wewnętrznej stronie dłoni i zbliżasz je do twarzy. Żywica trzyma się blisko skóry, nie rozchodzi się po pokoju.
1 przejście
Szuflada w plecaku
Nie ma tu szkła, kulki ani zakraplacza, więc nic nie przecieka i nic nie pęknie między laptopem a bidonem.
zero wycieków
→ przesuń palcem
Bez instrukcjiObsługa w trzech ruchach
Wykręć masę
Przekręć kółko na spodzie i wysuń masę na dwa albo trzy milimetry ponad krawędź. Cofnąć się już nie da, więc wysuwaj mało.
2 do 3 mm
Przesuń po skórze
Jedno równe pociągnięcie po wybranym miejscu, bez dociskania. Masa topi się ciepłem skóry, a nie siłą nacisku.
1 przejście na miejsce
Zakręć nakrętkę
Wkręć nakrętkę do oporu i odłóż sztyft. Nie ma czego wycierać, bo produkt nie zostaje na palcach.
do oporu, na gwint
Krok po krokuPierwsze użycie zajmuje kilkanaście sekund
Cała przewaga tej formy siedzi w tym, czego tutaj nie ma. Nie ma zakraplacza, nie ma buteleczki z olejem bazowym, nie ma odliczania kropli i nie ma momentu, w którym rozcierasz coś w dłoniach, a potem szukasz, w co je wytrzeć. Kadzidło jest jednym z najdroższych surowców w katalogu i właśnie dlatego forma, w której nic się nie rozlewa, ma tu więcej sensu niż gdziekolwiek indziej.
Przed pierwszym pełnym użyciem przejedź sztyftem raz po wewnętrznej stronie przedramienia i odczekaj dobę. To standardowa próba przy każdym nowym kosmetyku, a na etykiecie tego produktu są wypisane limonen i linalol.
- Zdejmij nakrętkę. Odkręcasz ją z gwintu i odkładasz. To jedyny sprzęt, jakiego potrzebujesz.
- Wykręć masę o ćwierć obrotu. Ma ledwie wystawać ponad krawędź obudowy. Tyle wystarczy na dwa albo trzy przejścia.
- Przejedź po wybranym miejscu. Równo, w jedną stronę. Na suchej skórze pierwsze pociągnięcie bywa oporne, wtedy prowadź wolniej zamiast wysuwać więcej masy.
- Zostaw warstwę w spokoju. Baza rozchodzi się sama i po kilkunastu sekundach skóra jest sucha w dotyku. Rozcierać niczego nie musisz.
- Wkręć i zamknij. Masa wraca do obudowy, nakrętka na gwint, sztyft do kosmetyczki.
△Produkt wyłącznie do stosowania zewnętrznego, nie do spożycia i nie do dyfuzora. Unikaj kontaktu z oczami, wnętrzem uszu i obszarami wrażliwymi. Producent podaje, że sztyft nie jest przeznaczony dla dzieci poniżej pierwszego roku życia. W ciąży i przy stałej opiece lekarskiej skonsultuj użycie z lekarzem. Pełne zasady bezpieczeństwa znajdziesz niżej.
ŁączenieŻywice i drewna, które grają razem
Kadzidło 15 mlTen sam surowiec w płynie, do dyfuzora
Frankincense TouchKadzidło w rollerze, aplikacja punktowa
Sandałowiec HawajskiRośnie obok naio, w tym samym rezerwacie
MirraDruga wielka żywica, ciemniejsza i słodsza
SandałowiecKremowe drewno, klasyczny partner kadzidła
GwajakowiecDymne, wędzone drewno na kontrze
Żywica z Rogu Afryki i drewno z hawajskiego stoku, w jednym sztyfcie, który mieści się w wewnętrznej kieszeni.
Wszystko o tym sztyfcie
Jak pachnie
Zapach schodzi ze sztyftu ciszej niż z buteleczki. Olejki siedzą w twardej masie woskowej, więc parują wolniej, trzymają się blisko skóry i nie wypełniają całego pokoju. Jeśli znasz kadzidło z zakraplacza, tutaj usłyszysz je jakby przez warstwę tkaniny: ten sam surowiec, mniejsza głośność, dłuższy ślad.
Otwiera się jasno, prawie iglasto i cytrusowo, bo tak zaczyna każde kadzidło. Środek jest ciepły, suchy i lekko korzenny, z tą żywiczną słodyczą, którą większość osób kojarzy z wnętrzem starego kościoła albo z drewnianą skrzynką. Cztery gatunki Boswellia dokładają do tego różne odcienie: carterii jest cytrynowo żywiczne, sacra słodsze i miększe, papyrifera bardziej drzewne i ziemiste, frereana wyraźnie balsamiczne.
Na samym dnie leży drewno naio i to ono odróżnia ten sztyft od wszystkiego innego z kadzidłem w katalogu. Jest ziemiste, ciepłe i mlecznie słodkie, bardzo blisko sandałowca, ale bez jego kremowej gładkości. Dzięki niemu żywica ma na czym usiąść i nie ucieka ze skóry po kwadransie.
Co jest w środku
Sztyft nie jest zagęszczonym olejkiem ani mieszanką z dodatkiem wosku pszczelego. Cała baza jest roślinna i opiera się na trzech pierwszych pozycjach z etykiety: oleju kokosowym, skrobi z tapioki i wosku z nasion słonecznika. Olej kokosowy jest nośnikiem i emolientem, wosk słonecznikowy nadaje masie stałą formę oraz punkt topnienia powyżej temperatury pokojowej, a skrobia z tapioki odpowiada za to, że po przejściu skóra jest sucha w dotyku, a nie tłusta.
Ta sama trójka wraca w pozostałych sztyftach doTERRA, bo to sprawdzona konstrukcja formy, a nie receptura wymyślona osobno dla kadzidła.
| Składnik z etykiety | Nazwa po polsku | Rola w sztyfcie |
|---|---|---|
| Cocos Nucifera Oil | Olej kokosowy | Nośnik olejków i emolient, pierwsza pozycja na liście |
| Tapioca Starch | Skrobia z tapioki | Sucha, pudrowa faza odpowiedzialna za wykończenie bez tłustego filmu |
| Helianthus Annuus Seed Wax | Wosk z nasion słonecznika | Roślinny wosk, który trzyma masę w jednym kawałku |
| Boswellia Carterii Oil | Olejek z kadzidłowca Cartera | Główny gatunek kadzidła, cytrynowo żywiczny profil |
| Boswellia Sacra Resin Oil | Olejek z żywicy kadzidłowca omańskiego | Miększy, słodszy odcień żywicy |
| Boswellia Papyrifera Resin Oil | Olejek z żywicy kadzidłowca papierowego | Drzewna i ziemista strona kompozycji |
| Sambucus Nigra Fruit Extract | Wyciąg z owoców bzu czarnego | Roślinny dodatek, obecny także w sztyfcie Serenity |
| Glyceryl Laurate, Glyceryl Caprylate | Laurynian i kaprylan glicerolu | Składniki technologiczne stabilizujące masę |
| Bisabolol | Bisabolol | Wydzielony na etykiecie osobno, obok olejku z drewna naio |
| Myoporum Sandwicense Wood Oil | Olejek z drewna naio | Hawajskie drewno, ziemista i mlecznie słodka baza zapachu |
| Boswellia Frereana Resin Oil | Olejek z żywicy kadzidłowca Frere’a | Czwarty gatunek Boswellia, balsamiczny charakter |
| Glyceryl Undecylenate, Glycerin, Lauric Acid | Monogliceryd kwasu undecylenowego, gliceryna, kwas laurynowy | Reszta bazy technologicznej formuły |
| Limonene, Linalool | Limonen, linalol | Związki naturalnie obecne w olejkach, wypisane jako potencjalne alergeny |
Dwie rzeczy warto z tej listy wyłowić. Po pierwsze, cztery gatunki Boswellia w jednym produkcie: carterii, sacra, papyrifera i frereana. Buteleczka 15 ml łączy dokładnie te same cztery gatunki, ale w kategorii produktów nakładanych prosto na skórę jest to komplet unikalny dla sztyftu.
Po drugie, bisabolol figuruje na etykiecie osobno, a olejek z drewna naio osobno, kilka pozycji dalej. To nie pomyłka. Producent podaje, że użył olejku naio o zoptymalizowanej zawartości alfa-bisabololu, czyli surowca dobranego pod ten jeden związek. Limonen i linalol na końcu listy nie są dodatkami zapachowymi, tylko składnikami naturalnie obecnymi w olejkach, które rozporządzenie kosmetyczne każe wypisać osobno.
Karta europejska podaje też trzy cechy formuły wprost: bez ftalanów, bez syntetycznych substancji zapachowych i niekomedogenna.
Drzewo naio, czyli hawajski gatunek, o którym nikt nie pisze
To jest najciekawszy składnik w tym produkcie i zarazem ten, o którym w polskim internecie nie ma praktycznie nic. Naio, po łacinie Myoporum sandwicense, to gatunek z rodziny trędownikowatych, endemiczny dla Wysp Hawajskich i wyspy 'Eua w archipelagu Tonga. Poza tymi miejscami nie rośnie nigdzie na świecie.
Rośnie w bardzo różnych postaciach, zależnie od wysokości i warunków. Bywa płożącym się krzewem na wietrznych, wysokich stokach, a w dogodniejszym miejscu wyrasta w drzewo dziewięciometrowe. Największe znane okazy dochodzą do osiemnastu metrów wysokości i blisko metra średnicy pnia. Drewno jest twarde i trwałe, dlatego dawni Hawajczycy robili z niego słupy nośne domów, elementy konstrukcyjne i przymiary do wiązania sieci rybackich. Dobrze się też pali, więc używano go na pochodnie do nocnych połowów.
Najciekawsza jest jednak jego nazwa zwyczajowa w angielskim: false sandalwood, czyli fałszywy sandałowiec. Wzięła się z konkretnego wydarzenia historycznego.
W pierwszej połowie dziewiętnastego wieku Hawaje przeszły przez gorączkę sandałową. Rodzimy sandałowiec 'iliahi wycinano na masową skalę i wywożono statkami do Kantonu, gdzie płacono za niego bardzo dużo. Do lat czterdziestych dziewiętnastego wieku najlepsze drzewostany były już wyczerpane. I wtedy w ładunkach zaczęło pojawiać się drewno naio, którego twardziel pachnie podobnie do sandałowca. Próbowano sprzedawać je jako sandałowiec. Kupcy w chińskich portach nie dali się nabrać na długo i surowiec szybko odrzucono, a nazwa fałszywego sandałowca została przy drzewie na następne dwieście lat.
Chemia tłumaczy zarówno podobieństwo, jak i różnicę. Analizy olejku z naio pokazują, że olejek z drewna jest zdominowany przez alfa-bisabolol i tlenek trans-alfa-bisabololu B, natomiast olejek z liści ma zupełnie inny profil, oparty na beta-kariofilenie, alfa-humulenie i germakrenie D. To olejek z drewna trafia do tego sztyftu i to on jest jednym z niewielu roślinnych surowców o tak wysokiej zawartości alfa-bisabololu. Ten sam związek występuje naturalnie w rumianku, tylko w mniejszym udziale.
Warto dopowiedzieć, że sandałowiec i naio nie są ze sobą spokrewnione. Sandałowiec należy do sandałowcowatych, naio do trędownikowatych, czyli tej samej rodziny co lwia paszcza i dziewanna. Podobieństwo zapachu jest zbiegiem okoliczności w chemii, a nie pokrewieństwem w botanice.
doTERRA pozyskuje drewno naio na Wielkiej Wyspie, w rezerwacie Kealakekua Mountain Reserve, w ramach programu Co-Impact Sourcing. To ten sam teren, z którego pochodzi Sandałowiec Hawajski, i największy projekt ponownego zalesiania w historii Hawajów. Naio rośnie tam obok 'iliahi, w tym samym drzewostanie, a olejek pozyskuje się z drewna przez destylację parą wodną.
Kadzidło i skąd pochodzi
Kadzidło nie rośnie na plantacji w rzędach. Boswellia to niskie, poskręcane drzewo, które trzyma się skalistych, suchych zboczy, gdzie prawie nic innego nie chce rosnąć: w Somalii, Somalilandzie, Omanie i Etiopii.
Żywicy nie zbiera się jak owocu. Zbieracz nacina korę na wysokości mniej więcej metra, drzewo wypuszcza gęsty sok, a ten twardnieje w suchym powietrzu w krople nazywane łzami. Po kilku tygodniach łzy się odłamuje, czyści i sortuje ręcznie według wielkości i koloru. Dopiero potem idą do destylacji. Jedno drzewo daje w sezonie niewiele, a między nacięciami musi odpocząć.
To jest cała odpowiedź na pytanie, dlaczego kadzidło jest tak cennym surowcem. Nie ma tu maszyn, hektarów ani skrótów, jest kilka tygodni czekania i ręce, które znają konkretne drzewo. Handlowo żywica kadzidlana szła karawanami przez Półwysep Arabski już w starożytności i przez wieki bywała towarem droższym od złota o tej samej masie, a w świątyniach i domach paliło się ją jako surowiec kadzidlany. Ten fakt kulturowy jest starszy niż większość marek na tej półce.
doTERRA kupuje żywicę w modelu Co-Impact Sourcing, czyli przez długoterminowe umowy bezpośrednio ze społecznościami zbieraczy, zamiast przez pośredników na giełdzie towarowej. W regionie Sanaag w Somalilandzie zbiór kadzidła jest głównym źródłem pracy, a prawo do konkretnych drzew przechodzi w rodzinach z pokolenia na pokolenie.
Rozłożenie zakupów na cztery gatunki i cztery regiony, od Somalii i Somalilandu przez Oman po Etiopię, zdejmuje presję z pojedynczych drzewostanów. Boswellia rośnie wolno i łatwo ją przetrzebić, dlatego do tego dochodzą szkółki i programy odnawiania drzew. Konstrukcja tego sztyftu jest więc konsekwentna: żywica z Rogu Afryki i drewno z Hawajów, oba surowce z programów odnawiania drzewostanu.
Sztyft, roller czy buteleczka
Kadzidło występuje w tym sklepie w trzech formach i to najczęstsze źródło wahania przy zamówieniu. Różnica nie polega na tym, że jeden wariant jest lepszy, tylko na tym, jak surowiec schodzi z opakowania na skórę, co jeszcze jest w środku i ile go dostajesz.
Sztyft 30 g
forma stała, gotowa do użycia
- Twarda masa w obudowie z zakrętką
- Cztery gatunki Boswellia plus drewno naio
- Nakładasz przez potarcie, dłonie zostają suche
- Nie wyleje się w torbie ani w bagażu
- Nie wchodzi do dyfuzora ani do mieszanek
Kadzidło 15 ml
płyn z zakraplaczem
- Czysty olejek, bez nośnika
- Cztery gatunki Boswellia, bez naio
- Odmierzasz krople i dobierasz olej bazowy
- Dyfuzor, kąpiel, własne mieszanki
- Około 300 kropli w buteleczce
| Co porównujesz | Sztyft 30 g | [Frankincense Touch](/frankincense-touch-doterra) 10 ml | [Kadzidło](/kadzidlo-doterra) 15 ml |
|---|---|---|---|
| Postać | stała masa | płyn | płyn |
| Aplikator | wykręcany sztyft | kulka | zakraplacz |
| Baza w składzie | kokos, tapioka, wosk | frakcjonowany olej kokosowy | brak |
| Drewno naio i bisabolol | tak | nie | nie |
| Rozcieńczanie | niepotrzebne | niepotrzebne | konieczne |
| Ile produktu | 30 g | 10 ml | 15 ml |
| Dłonie po nałożeniu | suche, bez mycia | suche, jeśli tylko przejedziesz | tłuste, rozprowadzasz palcami |
| Większe powierzchnie | najwygodniej | wąski pas na raz | tak, ale z miseczką oleju |
| Dyfuzor i mieszanki | nie | nie | tak |
| Ryzyko wylania | żadne | znikome | realne, jeśli nakrętka puści |
- Chcesz mieć kadzidło na skórę codziennie, na większe obszary i bez żadnych przygotowań, bierz sztyft
- Zależy ci na drewnie naio i bisabololu, bierz sztyft, bo tylko on je zawiera
- Wolisz precyzję punktową i kieszonkowy format, bierz Frankincense Touch
- Masz dyfuzor albo robisz własne mieszanki, potrzebujesz Kadzidła 15 ml
- Chcesz mieć jeden zapach w kilku sytuacjach, najczęstszy zestaw to buteleczka w domu i sztyft w kosmetyczce
Jakość i badania
Olejki wchodzące do tej receptury przechodzą zestaw badań CPTG, w tym chromatografię gazową i spektrometrię mas. Pokazują one rzeczywisty profil związków w konkretnej partii surowca, a nie w przykładowej próbce z katalogu.
Przy kadzidle ma to szczególne znaczenie, bo to jeden z najczęściej fałszowanych olejków na rynku. Tańsze wersje bywają rozcieńczane olejem bazowym albo terpentyną z sosny, która daje podobną iglastą nutę na starcie za ułamek kosztu surowca. Chromatografia to widzi. Przy drewnie naio badanie ma inny sens: potwierdza zawartość alfa-bisabololu, czyli tego związku, pod który producent dobiera ten konkretny surowiec.
Trzeba jednak rozumieć jedną rzecz. Badania CPTG dotyczą olejków wchodzących do receptury, a nie całej masy w obudowie, bo ta zawiera również bazę woskową, emolienty i wyciąg roślinny. Gotowy produkt jest kosmetykiem i podlega ocenie bezpieczeństwa zgodnie z unijnym rozporządzeniem kosmetycznym.
Numer partii i datę ważności znajdziesz nadrukowane na samym opakowaniu. Po wpisaniu numeru partii na stronie Source to You zobaczysz raport z badań dla swojego egzemplarza.
Parametry
- Forma produktu
- Sztyft, forma stała nakładana przez potarcie o skórę
- Masa netto
- 30 g
- Surowce zapachowe
- Cztery gatunki Boswellia oraz olejek z drewna naio
- Baza sztyftu
- Olej kokosowy, skrobia z tapioki, wosk z nasion słonecznika
- Okres po otwarciu
- 12 miesięcy
- Producent
- doTERRA
- Sposób nakładania
- Przez potarcie o skórę, bez rozcieńczania i bez rozcierania w dłoniach
- Konsystencja
- Twarda masa, topiąca się od ciepła skóry
- Wykończenie na skórze
- Suche w dotyku po kilkunastu sekundach
- Gatunki Boswellia w składzie
- Cztery, carterii, sacra, papyrifera i frereana
- Drugi surowiec zapachowy
- Olejek z drewna naio, Myoporum sandwicense
- Zastosowanie
- Wyłącznie zewnętrzne, nie do spożycia i nie do dyfuzora
- Wolne od
- Ftalanów i syntetycznych substancji zapachowych
- Formuła
- Niekomedogenna, przeznaczona także do skóry wrażliwej
- Alergeny na etykiecie
- Limonen, linalol
- Numer partii i data ważności
- Nadrukowane na opakowaniu
Karta europejska podaje sposób użycia bardzo krótko: nakładać miejscowo, na wybrany obszar skóry. Nie ma tu limitu aplikacji na dobę ani przelicznika kropli, bo produkt jest już rozprowadzony w bazie i nie da się go przedawkować odmierzeniem. Producent nie podaje udziału procentowego poszczególnych olejków, wyłącznie kolejność składników na etykiecie, od największego udziału do najmniejszego. Nie zgadujemy tych proporcji.
Gdzie nakładać
| Miejsce | Ile przejść | Uwagi |
|---|---|---|
| Szyja i dekolt | 1 na stronę | Największa powierzchnia, na którą ten sztyft naprawdę pasuje |
| Wewnętrzna strona nadgarstków | 1 na rękę | Cienka skóra, zapach otwiera się najszybciej |
| Kark, poniżej linii włosów | 1 na stronę | Wygodne o każdej porze dnia |
| Przedramiona i grzbiety dłoni | 1 do 2 | Po dniu na wietrze albo po pracy w ogrodzie |
| Łokcie i kolana | 1 do 2 | Skóra gruba i sucha, masa schodzi tu wolniej |
| Przedramię, próba przed pierwszym użyciem | 1 | Odczekaj dobę przed pierwszym pełnym użyciem |
| Okolice oczu i wnętrze uszu | Nie nakładać | Karta producenta wyklucza te miejsca wprost |
Masa schodzi ciepłem skóry, więc dociskanie sztyftu niczego nie poprawia. Jedno równe pociągnięcie zostawia dokładnie tyle, ile trzeba, a im mocniej naciskasz, tym szybciej ścierasz produkt bez żadnej korzyści.
Czoło sztyftu jest szersze niż kulka rollera, więc jednym ruchem obejmujesz pas o szerokości kilku centymetrów. To jego przewaga na szyi, dekolcie i przedramionach, i jednocześnie powód, dla którego w bardzo wąskie miejsca wygodniejszy bywa Frankincense Touch.
Na skórze lekko wilgotnej, na przykład zaraz po prysznicu, masa rozprowadza się szerzej. Na całkiem suchej pierwsze pociągnięcie bywa oporne, wtedy przejedź wolniej zamiast wysuwać więcej masy. Jeśli sztyft stał w chłodnym miejscu, potrzymaj go chwilę w dłoni.
Ile wystarczy
Policzmy to uczciwie, bez naciągania. Jedno przejście po szyi, karku albo nadgarstku zdejmuje z masy mniej więcej jedną dziesiątą grama, przy dłuższym pociągnięciu po przedramieniu bliżej półtorej dziesiątej. Z 30 gramów wychodzi więc gdzieś między dwustoma a trzystoma przejściami, a realna liczba zależy głównie od tego, jak mocno dociskasz i jak długi odcinek skóry pokrywasz.
Przy porannym rytuale z dwoma przejściami, czyli szyja i nadgarstki, jedno opakowanie starcza na sto do stu pięćdziesięciu dni. Przy trzech przejściach dziennie wychodzi około siedemdziesięciu do stu dni. Jeśli sięgasz po sztyft kilka razy w tygodniu, jedno opakowanie przechodzi spokojnie przez cały sezon jesienno zimowy.
Porównanie z rollerem 10 ml wymaga ostrożności, bo to dwie różne konstrukcje. Roller waży około dziesięciu gramów i jest w nim olejek połączony z frakcjonowanym olejem kokosowym, a sztyft ma 30 gramów masy, z której znaczną część stanowi baza kokosowo woskowa. Uczciwy wniosek brzmi tak: sztyftu dostajesz wyraźnie więcej produktu, a jedno jego przejście obejmuje kilkukrotnie większą powierzchnię skóry niż jedno przejechanie kulką.
Praktyczną granicę wyznacza tu jednak nie poziom masy w obudowie, tylko okres po otwarciu, który producent podaje na dwanaście miesięcy. Przy bardzo rzadkim używaniu to data, a nie zawartość, zamknie sprawę.
Bezpieczeństwo
- Produkt wyłącznie do stosowania zewnętrznego, nie połykaj go i nie wlewaj do dyfuzora
- Unikaj kontaktu z oczami, wnętrzem uszu i obszarami wrażliwymi
- Nie jest przeznaczony dla dzieci poniżej pierwszego roku życia
- Przechowuj poza zasięgiem dzieci, u starszych dzieci stosuj wyłącznie pod nadzorem osoby dorosłej
- W razie wystąpienia podrażnienia przerwij stosowanie
- Możliwa wrażliwość skóry, przed pierwszym pełnym użyciem zrób próbę na przedramieniu i odczekaj dobę
- Na etykiecie wypisane są limonen i linalol, składniki naturalnie obecne w olejkach, które bywają alergenami
- Nie nakładaj na skórę uszkodzoną, otarcia ani na miejsca świeżo po zabiegach kosmetycznych
- W ciąży i pozostając pod stałą opieką lekarską skonsultuj użycie z lekarzem
- Nie wkładaj sztyftu do dyfuzora, baza woskowa osadza się w zbiorniku i zostawia film na membranie
- Przechowuj w chłodnym miejscu, z dala od bezpośredniego słońca, zawsze z zakręconą nakrętką
- Nie zostawiaj sztyftu w samochodzie ani przy grzejniku, wysoka temperatura zmiękcza masę woskową
- Okres po otwarciu wynosi 12 miesięcy, numer partii i data ważności są nadrukowane na opakowaniu
- To kosmetyk do stosowania na skórę, nie zastępuje opieki lekarskiej
Najczęstsze pytania
Co to właściwie jest drzewo naio?
Endemiczny gatunek hawajski, po łacinie Myoporum sandwicense, z rodziny trędownikowatych. Rośnie wyłącznie na Wyspach Hawajskich i na tongijskiej wyspie 'Eua, od płożącego się krzewu na wysokich stokach po drzewo dochodzące do osiemnastu metrów. Jego twardziel pachnie podobnie do sandałowca, dlatego po angielsku nazywa się go false sandalwood, czyli fałszywy sandałowiec. Olejek destyluje się z drewna i jest on jednym z nielicznych roślinnych surowców tak bogatych w alfa-bisabolol.
Dlaczego naio nazywa się fałszywym sandałowcem?
Z powodu konkretnego wydarzenia historycznego. W dziewiętnastym wieku Hawaje przeszły przez gorączkę sandałową, a gdy najlepsze drzewostany rodzimego 'iliahi zostały wycięte, w ładunkach do Kantonu zaczęto podstawiać pachnące podobnie drewno naio. Kupcy szybko to rozpoznali i surowiec odrzucili, ale przezwisko zostało. Botanicznie oba drzewa nie są ze sobą spokrewnione, podobieństwo zapachu wynika wyłącznie z chemii drewna.
Czym ten sztyft różni się od Frankincense Touch?
Formą, składem i ilością. Frankincense Touch to roller 10 ml, w którym olejek kadzidłowy jest połączony z frakcjonowanym olejem kokosowym i nakładany kulką w wąskim pasie. Sztyft to twarda masa w bazie z oleju kokosowego, skrobi z tapioki i wosku słonecznikowego, nakładana przez potarcie, i dokłada do składu olejek z drewna naio oraz bisabolol, których w rollerze nie ma. Sztyft obejmuje jednym ruchem kilkukrotnie większą powierzchnię, roller wygrywa w wąskich miejscach.
Czy to ten sam olejek kadzidłowy co w buteleczce 15 ml?
Gatunki Boswellia są te same, cztery: carterii, sacra, papyrifera i frereana. Różnica jest w tym, co dochodzi wokół nich. Kadzidło 15 ml to czysty olejek bez nośnika, który sam rozcieńczasz i który możesz wlać do dyfuzora. Sztyft ma te same żywice rozprowadzone w stałej bazie, plus olejek z drewna naio, bisabolol i wyciąg z owoców bzu czarnego. Zapach sztyftu jest przez to cichszy na dystans i ciemniejszy na dnie.
Czy sztyft brudzi ręce?
Nie i to jest jego główna przewaga nad buteleczką. Masa topi się dopiero w kontakcie z ciepłem skóry w miejscu przyłożenia, więc jeśli tylko przejeżdżasz sztyftem, palce w ogóle nie mają kontaktu z produktem. Nie ma nic do rozcierania w dłoniach i nic do wycierania po użyciu.
Czy zostawia tłustą warstwę?
Za to odpowiada skrobia z tapioki i producent wymienia tę cechę wprost: aplikacja bez tłustego uczucia. Po przejściu skóra jest przez chwilę lekko chłodna, po kilkunastu sekundach sucha w dotyku. Na jasnych tkaninach warto mimo to odczekać moment przed założeniem ubrania.
Czy sztyft trzeba rozcieńczać?
Nie. Olejki są już rozprowadzone w bazie kokosowo woskowej, więc produkt jest gotowy do nakładania prosto z opakowania. Jeśli masz skórę delikatną, zacznij od jednego przejścia po przedramieniu i odczekaj dobę.
Czy mogę włożyć go do dyfuzora?
Nie. Baza zawiera olej, wosk i skrobię, które osadzają się w zbiorniku i zostawiają film na membranie ultradźwiękowej. Do dyfuzora sięgnij po Kadzidło 15 ml.
Czy można nakładać go na twarz?
Karta europejska nie zabrania tego wprost, jak przy sztyfcie Serenity, ale wymienia miejsca do omijania: okolice oczu, wnętrze uszu i obszary wrażliwe. Formuła jest opisana jako niekomedogenna i przeznaczona także do skóry wrażliwej. Jeżeli planujesz używać sztyftu na twarzy, zrób najpierw próbę na przedramieniu, odczekaj dobę i trzymaj się z dala od okolic oczu.
Jak często można go używać?
Karta nie podaje limitu aplikacji na dobę, w przeciwieństwie do sztyftu Deep Blue, gdzie taka granica jest wpisana wprost. Tutaj obowiązuje zwykła zasada kosmetyku do stosowania miejscowego: nakładaj według potrzeby, a przy wystąpieniu podrażnienia przerwij stosowanie.
Co zrobić, gdy masa zmięknie albo się skruszy?
Wosk słonecznikowy ma punkt topnienia powyżej temperatury pokojowej, więc w normalnych warunkach sztyft trzyma formę. Jeżeli leżał w upale, wstaw go na kwadrans do lodówki i wysuwaj mniej masy naraz. Przy skruszonym wierzchu zetrzyj wystający fragment i wysuń świeżą warstwę.
Chcesz mieć to kadzidło także w dyfuzorze?
Kadzidło w buteleczce 15 ml to te same cztery gatunki Boswellia w formie płynnej, do dyfuzora, do własnych mieszanek i do kosmetyków, które już masz.




Kasia M. –
Sztyft z kadzidłem mam zawsze w torebce. Wygodna aplikacja punktowa, bez rozlewania i bez odmierzania kropli.
Weronika Z. –
Łatwa aplikacja punktowa, mam go zawsze w kosmetyczce.
Renata F. –
Sztyft mam zawsze przy sobie, wygoda na medal.
Ania K. –
Bardzo poręczny, polecam.
Damian L. –
Świetna sprawa do plecaka, używam w podróży.
Marta A. –
Aplikacja jest błyskawiczna i czysta, polecam.
Tomasz W. –
Wygodny w użyciu, ale buteleczka mała, więc szybko schodzi. Poza tym super.
Marek S. –
Świetny format do podróży, wrzucam do plecaka i mam pod ręką.
Agnieszka M. –
Praktyczny i czysty w użyciu, jestem na tak.
Robert J. –
Praktyczny sztyft do podróży, jestem zadowolony.
Paulina S. –
Aplikacja punktowa jest banalnie prosta, nakładam na nadgarstki i kark w kilka sekund.
Ewelina C. –
Genialny format, aplikacja punktowa bez żadnego bałaganu.
Joanna P. –
Noszę go w kosmetyczce i używam w pracy. Łatwo nałożyć punktowo bez bałaganu.
Izabela S. –
Noszę w torebce, używam kiedy chcę, bez kombinowania.
Piotr K. –
Łatwo nakładać punktowo, świetnie sprawdza się poza domem.
Magda W. –
Mój ulubiony sposób na aplikację, czysto i wygodnie.
Bartek D. –
Poręczny format, idealny na wyjazdy.
Beata N. –
Poręczny sztyft, który zawsze mam przy sobie.
Dorota R. –
Mój niezbędnik w kosmetyczce, łatwy i wygodny.
Patrycja H. –
Bardzo wygodny, tylko buteleczka mała. Format jednak rewelacyjny.
Łukasz B. –
Rewelacja, idealny do podróży.
Natalia G. –
Wygodny i poręczny, świetnie sprawdza się w drodze.
Sebastian K. –
Bardzo praktyczny, choć cena trochę wysoka. Format jednak bardzo wygodny.
Klaudia R. –
Idealny do torebki, aplikacja prosta i czysta.
Grzegorz N. –
Poręczny, tylko mógłby być odrobinę większy. Poza tym bardzo wygodny.
Karolina J. –
Wygodny sztyft, polecam każdemu kto dużo podróżuje.
Aleksandra T. –
Pokochałam ten sztyft za wygodę aplikacji w drodze.
Monika D. –
Mój ulubiony format do aplikacji, łatwy i szybki.
Edyta M. –
Mały, poręczny i zawsze pod ręką w torebce.
Sylwia T. –
Wrzucam do torebki i mam zawsze przy sobie.
Michał R. –
Dobry produkt, choć dostawa trochę trwała. Sam sztyft super.