Szybka odpowiedź

Olejki eteryczne dla profesjonalistów sprawdzają się w czterech miejscach: w gabinecie kosmetycznym, na stole do masażu, w saunie i w biurze. W każdym z nich rola olejku jest inna, ale jedna pomyłka wraca wszędzie: traktowanie go jak bazy. Olejek eteryczny nie zastępuje oleju do masażu ani preparatu zabiegowego. Jest dodatkiem, który dokładasz do produktu kupionego gdzie indziej, i to właśnie dlatego buteleczka 15 ml starczy w gabinecie na dziesiątki zabiegów.

Klient nie płaci za olejek. Płaci za to, że zabieg pachnie tak, jak nie pachnie u konkurencji, i że ktoś zapytał go wcześniej, czy mu to odpowiada.

Ten tekst jest przewodnikiem po czterech zastosowaniach zawodowych olejków eterycznych dla profesjonalistów. Nie o tym, czy olejki działają, tylko o tym, jak wpleść je w usługę, którą już sprzedajesz, i czego przy tym nie robić.

Zacznę od rzeczy, o której inne teksty milczą, bo psuje sprzedaż. doTERRA nie prowadzi w Polsce programu dla profesjonalistów. Nie ma cennika dla gabinetów, nie ma opakowań litrowych, nie ma rabatu za działalność. Kupujesz dokładnie to samo, co osoba prywatna, w tych samych buteleczkach 15 ml. Jeśli ktoś obiecuje ci hurtową linię dla salonów, mówi o innej firmie albo o programie, który nie istnieje.

Cztery miejsca pracy, cztery różne problemy

Ta sama buteleczka, zupełnie inne ryzyko i inny sposób użycia.

GdzieRola olejkuKontakt ze skórąNajwiększe ryzyko
Gabinet kosmetycznydodatek do zabiegu i zapach przestrzenitak, mocno rozcieńczonyreakcja na twarzy klientki
Masaż i fizjoterapiadodatek do oleju bazowegotak, duża powierzchniauczulenie zawodowe twoich dłoni
Saunaaromat w wodzie na kamienienieolejek wlany bez rozcieńczenia
Biurozapach wspólnej przestrzeninieosoba, która nie może odmówić

Tak wygląda cała mapa olejków eterycznych dla profesjonalistów. Dwie górne pozycje łączy skóra, dwie dolne powietrze, i z tego podziału wynika reszta zasad. Przy skórze pilnujesz stężenia i historii alergicznej. Przy powietrzu pilnujesz zgody osób, które w tym pomieszczeniu muszą przebywać, bo one nie mają wyboru, a twoja klientka na fotelu ma.

Olejki eteryczne do gabinetu kosmetycznego

Aromaterapia w gabinecie kosmetycznym najlepiej działa jako nazwany dodatek, nie jako tło.

Olejki eteryczne do gabinetu można wykorzystać na dwa sposoby i różnią się one wszystkim poza samą buteleczką.

Pierwszy to zapach w tle. Dyfuzor w poczekalni, kropla dodana do maski bez komentarza. Klientka nie wie, że coś dostała, więc nie może tego docenić ani odmówić, a ty i tak odpowiadasz za to, co trafiło na jej skórę.

Drugi to nazwany element zabiegu. Klientka wybiera zapach z kilku, wie, co dostaje, i potwierdza to w karcie. Dopiero przy tym drugim sposobie olejek zaczyna na siebie zarabiać.

Sensowniej jest zrobić z tego pozycję w cenniku. Aromaterapia w gabinecie kosmetycznym broni się wtedy sama, bo klientka widzi, za co płaci. Krótka konsultacja zapachowa przed zabiegiem, trzy mieszanki do wyboru, dopisek w karcie klientki. Wtedy aromaterapia staje się dodatkiem, który klientka wybiera świadomie, a ty masz zgodę na piśmie i powód, żeby o tym mówić.

Zużycie jest przy tym niewielkie. Buteleczka 15 ml to około 300 kropli. Przy trzech kroplach na zabieg wychodzi sto zabiegów z jednej butelki, przy pięciu kroplach sześćdziesiąt. Jedna butelka obsługuje więc kilka miesięcy pracy, a nie kilka wizyt.

Czego nie robić, gdy dobierasz olejki eteryczne do gabinetu: nie nakładaj ich na twarz w stężeniu wyższym niż pół do jednego procenta, nie stosuj cytrusów przed zabiegiem, po którym klientka wychodzi na słońce, i nie improwizuj przy skórze naczynkowej ani trądzikowej. Zasady rozcieńczania rozpisałem osobno w tekście o rozcieńczaniu olejków eterycznych.

Masaż i fizjoterapia: nie kupuj bazy, kupuj to, co do niej dodasz

Tu najłatwiej wydać pieniądze na produkt, który nie nadaje się do tego, do czego go kupiono.

Gabinet masażu potrzebuje bazy o neutralnym zapachu, hipoalergicznej, w opakowaniu od pół litra do pięciu litrów, dającej się sprać z pościeli. To jest dokładne przeciwieństwo tego, czym jest olejek eteryczny: mała butelka, intensywny zapach, wysoka cena za mililitr.

Wniosek jest prosty i oszczędzi ci pieniędzy. Bazę kupuj tam, gdzie kupowałeś dotąd. Olejek eteryczny dokładaj do porcji, którą odlewasz na jeden zabieg. Wtedy 15 ml nagle ma sens, bo przy dwóch procentach na 30 ml bazy schodzi dwanaście kropli, czyli około dwudziestu pięciu masaży z jednej buteleczki.

SytuacjaStężenieNa 30 ml bazy
Dorosły, masaż standardowy2 procent12 kropli
Pierwsza sesja u nowego klienta1 procent6 kropli
Masaż całego ciała, długi1 procent6 kropli
Twarz, szyja i dekolt0,5 do 1 procent3 do 6 kropli
Ciąża, po konsultacjimaksymalnie 1 procent6 kropli

Twoje dłonie są tu najbardziej narażone

Klientka ma kontakt z mieszanką raz na kilka tygodni. Ty masz kilka razy dziennie, pięć dni w tygodniu. Uczulenie kontaktowe u masażysty nie bierze się z jednego mocnego zabiegu, tylko z sumy ekspozycji, więc to ty jesteś osobą, która najbardziej skorzysta na trzymaniu niższych stężeń.

Przed pierwszym zabiegiem z nową mieszanką zrób próbę płatkową. Ilość wielkości ziarnka grochu w stężeniu jednoprocentowym na wewnętrzną stronę przedramienia, przykryj, obserwuj dobę. Przy okolicach wrażliwych zejdź do pół procenta. To dziesięć minut pracy, które oszczędzają rozmowę o odczynie na twarzy.

Sauna: jedyne miejsce, gdzie olejek nie dotyka skóry

I jedyne, w którym błąd widać natychmiast, bo czuje go cała kabina.

W saunie olejek trafia do wody, a woda na kamienie. Nigdy odwrotnie. Czysty olejek wylany wprost na rozgrzane kamienie odparowuje gwałtownie, daje ostre, duszące uderzenie zapachu i jest po prostu niebezpieczny. Rozcieńczenie w chochli wody nie służy oszczędzaniu produktu. Bez niego seans jest po prostu nie do wytrzymania.

Druga rzecz to dobór. W gorącej kabinie zapachy chłodne i ziołowe niosą się inaczej niż słodkie i ciężkie, które w wysokiej temperaturze robią się mdłe. Eukaliptus, mięta pieprzowa i drzewa iglaste są w saunie klasyką nie z przyzwyczajenia, tylko dlatego, że w 90 stopniach nadal są przyjemne.

Trzecia rzecz dotyczy obiektu, nie zapachu. Goście sauny przychodzą grupowo i nikt ich nie pyta o zgodę przy wejściu do kabiny. Jeśli prowadzisz seanse aromaterapeutyczne, zapowiedz zapach przed wejściem i zostaw ludziom możliwość odpuszczenia tej rundy.

Olejki eteryczne w miejscu pracy, czyli biuro

Najmniejszy z czterech tematów i ten, przy którym najłatwiej zrobić komuś krzywdę.

Olejki eteryczne w miejscu pracy rządzą się inną logiką niż wszystko powyżej. W gabinecie i w saunie klient przychodzi po wrażenie i płaci za nie. W biurze nikt po nie nie przyszedł. Osoba z migrenami albo z astmą siedzi w tym pokoju osiem godzin i nie może wyjść, więc próg zgody jest tu wyższy niż gdziekolwiek indziej, a nie niższy.

Trzy zasady, które załatwiają większość problemów. Pytaj cały zespół, nie tylko osoby siedzące najbliżej dyfuzora. Dawkuj wyraźnie niżej niż w domu, bo zapach ma być ledwie wyczuwalny, a nie obecny. I nie dyfuzuj przez cały dzień, tylko krótkimi seriami z przerwami, bo nos i tak przestaje rejestrować zapach po kilkunastu minutach.

Co do samego doboru, olejki eteryczne w miejscu pracy sprawdzają się te cytrusowe i miętowe, czyli te same, po które sięga się rano w domu. Jeśli dobierasz urządzenie, sprawdź tryby pracy w tekście o dyfuzorze Petal 2.0, bo tryb przerywany jest w open space ważniejszy niż moc.

Aromaterapia zawodowa a formalności

Czego nie ma, a co bywa obiecywane.

Aromaterapia zawodowa w Polsce nie jest zawodem regulowanym. Nie ma państwowego rejestru, nie ma licencji, a kursy aromaterapeutyczne kończą się certyfikatem organizatora, nie uprawnieniem. To nie znaczy, że kurs jest bez wartości, tylko że nikt ci go nie sprawdzi i nikt za ciebie nie odpowie.

Praktycznie oznacza to trzy rzeczy. Odpowiedzialność za reakcję klienta jest twoja, więc zgoda i karta klienta mają znaczenie realne, nie papierowe. Ubezpieczenie działalności warto sprawdzić pod kątem zabiegów z substancjami zapachowymi, zanim się przydarzy. I nigdy nie opisuj zabiegu językiem medycznym, bo aromaterapia nie leczy, tylko wspiera samopoczucie, a obietnica efektu zdrowotnego wychodzi poza to, co wolno powiedzieć o kosmetyku.

Wracając do strony zakupowej: skoro programu dla gabinetów nie ma, to najtańszą drogą do olejków zostaje zwykłe konto klienta hurtowego z 25 procentami zniżki. Opisałem je w tekście o koncie hurtowym doTERRA, a trzy sposoby zakupu porównałem w artykule o tym, jak kupić olejki doTERRA.

Zanim wprowadzisz olejki do swojej usługi

Siedem punktów. Pierwsze cztery są obowiązkowe niezależnie od branży.

0 z 7

Punkty od pierwszego do czwartego to minimum bezpieczeństwa. Piąty decyduje o kosztach. Szósty i siódmy decydują o tym, czy to w ogóle zarabia, bo dodatek, którego klient nie zauważa, nie jest dodatkiem, tylko twoim kosztem.

Sprawdź, czy to zapamiętałeś

Pięć pytań, minuta czasu. Bez zapisów i bez logowania.

Pytanie 1 z 5

Podsumowanie

Po jednym zdaniu na każde z czterech miejsc.

Gabinet kosmetyczny. Zrób z aromaterapii nazwaną pozycję z konsultacją i wyborem mieszanki, zamiast pozwalać jej znikać w tle zabiegu.

Masaż i fizjoterapia. Bazę kupuj jak dotąd, olejek dokładaj do porcji na jeden zabieg i pilnuj własnych dłoni bardziej niż skóry klienta.

Sauna. Olejek zawsze przez wodę, nigdy wprost na kamienie, a zapach zapowiadaj przed wejściem do kabiny.

Biuro. Pytaj cały zespół, dawkuj ledwie wyczuwalnie i pracuj seriami, nie całym dniem.

We wszystkich czterech przypadkach olejek jest dodatkiem do czegoś, co już robisz. Kupowany jako produkt główny wychodzi drogo, a i tak trzeba dokupić to, z czym się go łączy.

Często zadawane pytania

Sześć pytań, które dostaję od osób pracujących z klientem.

Czy doTERRA ma cennik dla gabinetów i salonów?

Nie. W Polsce nie ma programu dla profesjonalistów, osobnego cennika ani opakowań litrowych. Gabinet kupuje te same buteleczki 15 ml co osoba prywatna. Najtańszą drogą pozostaje konto klienta hurtowego z 25 procentami zniżki na wszystkie produkty.

Czy olejek eteryczny może zastąpić olej do masażu?

Nie i nie powinien. Olejek eteryczny jest skoncentrowany i na skórę wchodzi wyłącznie rozcieńczony. Bazę, czyli olej nośnikowy w opakowaniu od pół litra wzwyż, kupujesz osobno, a olejek dodajesz do porcji odlanej na jeden zabieg, zwykle dwanaście kropli na 30 ml.

Jakie stężenie olejków do masażu jest bezpieczne?

Dwa procent, czyli dwanaście kropli na 30 ml bazy, to standard dla dorosłego przy zwykłym masażu. Przy pierwszej sesji, przy długim masażu całego ciała oraz na twarz, szyję i dekolt schodzi się do jednego procenta lub niżej. W ciąży maksymalnie jeden procent i po konsultacji.

Czy muszę mieć kurs aromaterapii, żeby stosować olejki w gabinecie?

Aromaterapia nie jest w Polsce zawodem regulowanym, więc formalnie nie ma wymaganej licencji. Certyfikat kursu jest dokumentem organizatora, nie uprawnieniem państwowym. Odpowiedzialność za reakcję klienta spoczywa na tobie, więc zgoda w karcie klienta i wywiad o alergiach mają znaczenie realne.

Ile zabiegów wychodzi z jednej buteleczki?

Buteleczka 15 ml to około 300 kropli. Przy masażu ze stężeniem dwa procent na 30 ml bazy schodzi dwanaście kropli, czyli około dwudziestu pięciu zabiegów. Przy dodatku do zabiegu kosmetycznego, gdzie idą trzy do pięciu kropli, wychodzi od sześćdziesięciu do stu zabiegów.

Czy pracodawca może włączyć dyfuzor w biurze bez pytania?

Formalnie polskie przepisy nie regulują zapachów w biurze tak szczegółowo jak w Stanach Zjednoczonych. Praktycznie jednak pracownik z astmą, migrenami albo alergią na substancje zapachowe nie może opuścić pomieszczenia, więc zapytanie całego zespołu przed włączeniem dyfuzora jest minimum, a nie uprzejmością.

Cztery pozycje, od których zaczyna się w pracy z klientem

Trzy olejki pokrywające cztery opisane miejsca i jedno urządzenie.

Jeśli zaczynasz od zera i nie masz jeszcze żadnego z tych olejków, sensowniejszy bywa komplet niż pojedyncze butelki. Porównanie dróg zakupu opisałem w tekście o tym, jak kupić olejki doTERRA.

Prowadzisz gabinet i chcesz to przetestować

Na warsztatach przechodzimy stężenia, dobór mieszanek i rozmowę z klientem o zgodzie. Bezpłatnie, maksymalnie dziesięć osób, w Trójmieście. Mogę też przyjechać do zespołu.

Treść ma charakter edukacyjny i informacyjny. Olejki eteryczne nie są lekami, nie leczą ani nie zastępują konsultacji z lekarzem, a zabieg z ich użyciem nie jest terapią medyczną. Przy pracy z klientem odpowiedzialność za dobór i stężenie spoczywa na osobie wykonującej zabieg. W ciąży, przy chorobach przewlekłych i u dzieci wymagana jest konsultacja lekarska. Treść nie stanowi porady prawnej ani oferty handlowej.

Przeczytaj też