Najstarszy udokumentowany luksusowy olejek świata. Nard pojawia się w Pieśni nad Pieśniami i w Ewangeliach, w alabastrowym flakonie, którego zawartość warta była tyle, ile rok pracy. Roślina rośnie wyłącznie wysoko w Himalajach, jest objęta ochroną CITES, a jej kłącza wykopuje się na pozwolenia, w oknie kilkunastu dni w roku. Zapach jest ziemisty, mchowy i ciężki. Uprzedzamy uczciwie: to nie jest olejek na pierwszy raz.
- ❖Nuta bazyCiężka, korzenna kotwica, która przedłuża lżejsze olejki
- ☾Wieczorny rytuałTrzy krople w dyfuzorze, gdy dzień się domyka
- ◍PielęgnacjaKropla do porcji kremu albo do ulubionego żelu do mycia twarzy
Sześć sytuacjiDo czego użyjesz go w tym tygodniu
Baza własnych perfum
Karta produktu podaje proporcję perfumeryjną wprost: jedna kropla na dziesięć kropli nośnika. Nard idzie na samo dno kompozycji.
1 kropla na 10 kropli oleju
Wieczór z dyfuzorem
Ciemna, korzenna baza w salonie. Sam bywa za ciężki, więc dołóż do niego cytrus albo kadzidło.
3 krople
Wieczorna pielęgnacja twarzy
Kropla wmieszana w porcję kremu nawilżającego albo w ulubiony żel do mycia twarzy, po oczyszczeniu skóry.
1 kropla na porcję kosmetyku
Kąpiel stóp
Pięć kropli wymieszaj z 5 ml oleju bazowego i dopiero tę mieszankę dodaj do ciepłej wody.
5 kropli na 5 ml bazy
Masaż karku i barków
Pięć kropli na 10 ml oleju bazowego, rozprowadzone wolnymi ruchami wzdłuż karku.
5 kropli na 10 ml bazy
Jesienne i zimowe wnętrze
Z jałowcem i dziką pomarańczą robi zapach starej biblioteki, mchu i przypraw.
1 kropla plus 3 krople dzikiej pomarańczy
→ przesuń palcem
Bez zgadywaniaIle właściwie kropli
Dyfuzja
Karta produktu podaje trzy do czterech kropli. Nard paruje wolno i zostaje w pomieszczeniu długo po wyłączeniu dyfuzora, więc zacznij od dolnej granicy.
3 do 4 kropli na 100 ml wody
Na skórę
Zawsze z olejem bazowym. Do masażu producent podaje pięć kropli na 10 ml oleju, do kąpieli pięć kropli na 5 ml oleju i dopiero tak przygotowaną mieszankę do wody.
5 kropli na 10 ml bazy
Perfumy i rollery
Producent podaje proporcję perfumeryjną: jedna kropla na dziesięć kropli nośnika. Nakładaj na punkty tętna.
1 kropla na 10 kropli oleju
WarsztatJak podejść do tego zapachu
Nard jest zapachem, który dzisiejszy nos odbiera jako obcy. Ziemia, mokry mech, korzeń, wilgotna piwnica i coś słodko piżmowego pod spodem. Pierwsza reakcja bywa zdziwieniem i to jest zupełnie normalne. Dopiero w towarzystwie innych olejków pokazuje, po co go kupiłeś.
- Nie wąchaj prosto z butelki. Kropla na pasek bibułki, odczekaj minutę. Prosto z szyjki nard uderza gęstością i nie masz szansy usłyszeć niczego więcej.
- Daj mu partnera od razu. Obok postaw drugi pasek z kadzidłem, jałowcem albo dziką pomarańczą. Powąchaj oba razem, przybliżając i oddalając.
- Trzymaj proporcję jeden do dziesięciu. To nuta bazy w pełnym tego słowa znaczeniu. Jedna kropla nardu na dziewięć kropli lżejszych olejków to punkt wyjścia, nie odwrotnie.
- Odczekaj dobę. Mieszanka w rollerze po dwudziestu czterech godzinach pachnie zupełnie inaczej niż zaraz po zmieszaniu. Oceniaj ją dopiero wtedy.
△Trzymaj z dala od dzieci. Unikaj okolic oczu i wnętrza uszu. Możliwa wrażliwość skóry, więc zawsze rozcieńczaj. W ciąży, w czasie karmienia i przy chorobach przewlekłych skonsultuj się z lekarzem. Pełne zasady bezpieczeństwa znajdziesz niżej.
ŁączenieDobrze pachnie razem z
Zapach, który w starożytności trzymano w alabastrze i otwierano raz w życiu.
Wszystko o tym olejku
Jak pachnie i dlaczego może cię zaskoczyć
Karta produktu opisuje ten aromat trzema słowami: drzewny, korzenny, stęchły. To rzadki przypadek, w którym producent nie próbuje niczego upiększyć, bo nie da się.
Zaczynajmy od uczciwości. Nard nie pachnie jak nic, co znasz z półki z kosmetykami. Otwiera się ziemiście i wilgotnie, jak wykopany korzeń i mokry mech, po chwili robi się korzenny i lekko piżmowy, a zostaje ciężka, słodkawo stęchła baza, która trzyma się na skórze wiele godzin. Część osób odbiera go jako zapach starej biblioteki i mokrej ziemi po deszczu. Część mówi wprost, że pachnie piwnicą.
Dlatego to nie jest olejek dla kogoś, kto zaczyna przygodę z aromaterapią. Jeżeli chcesz, żeby dom po prostu ładnie pachniał, weź lawendę albo dziką pomarańczę. Nard bierze się świadomie, gdy szukasz konkretnie ciężkiej nuty bazy do własnych kompozycji albo gdy chcesz mieć w domu zapach, który ma dwa tysiące lat historii.
Dobra wiadomość jest taka, że w mieszance nard zachowuje się zupełnie inaczej niż solo. Jedna kropla schodzi w tło i pogłębia całość, nie krzycząc na pierwszym planie.
Co jest w środku
Nardostachys jatamansi należy do rodziny kozłkowatych, tej samej co waleriana, i to od razu tłumaczy charakter zapachu. Destyluje się nie kwiat i nie liść, tylko podziemną część rośliny: pokryte włóknami kłącze wraz z korzeniem. Karta produktu podaje korzeń jako część rośliny, a w praktyce do kotła trafia całe kłącze z korzeniami, bo to w nim siedzi olejek.
Za profil odpowiadają przede wszystkim ciężkie seskwiterpeny. Producent wymienia dwa główne składniki: jatamanson i gurjunen. To związki o dużej masie cząsteczkowej, które parują bardzo wolno, i właśnie dlatego nard jest podręcznikową nutą bazy oraz naturalnym fiksatorem w perfumerii.
Olejek jest ciemny, gęściejszy od cytrusów i intensywnie barwiący. To normalne dla surowca korzeniowego i nie jest oznaką wady.
Najstarszy luksusowy olejek świata
Nard ma dłuższą udokumentowaną historię jako produkt luksusowy niż jakikolwiek inny olejek w tym katalogu. Pieśń nad Pieśniami wymienia go z nazwy. Rzymianie sprowadzali maść nardową karawanami z Indii i przechowywali ją w alabastrowych flakonach, bo alabaster nie przepuszczał zapachu. Pliniusz Starszy opisał nard w swojej encyklopedii przyrodniczej jako jeden z najdroższych towarów imperium.
Najbardziej znana scena z jego udziałem to namaszczenie w Betanii, opisane w Ewangeliach. Kobieta rozbija alabastrowy flakon czystej maści nardowej i wylewa jej zawartość. Obecni komentują, że można było ją sprzedać za sumę odpowiadającą rocznej pracy robotnika. To jest zapis wartości, jaką miał wtedy ten zapach: nie drobny wydatek, tylko majątek albo dar godny króla.
Powód takiej wyceny był prozaiczny. Nard nie rósł nigdzie w zasięgu śródziemnomorskiego świata. Trzeba go było wykopać w Himalajach, znieść w koszach w doliny, przewieźć przez pół Azji i dopiero potem sprzedać. Każde ogniwo tego łańcucha dokładało swoje. W praktyce był to zapach zarezerwowany dla świątyń, dworów i najważniejszych okazji w życiu, stąd zwyczaj namaszczania nim osób, którym chciano okazać najwyższy szacunek.
Sama roślina do dziś nie daje się udomowić na skalę przemysłową. Rośnie tam, gdzie rośnie, i dokładnie ta jedna okoliczność sprawia, że po dwóch tysiącach lat nard nadal jest towarem rzadkim, a butelka ma 5 ml zamiast 15 ml.
Skąd pochodzi i jak chroniony jest gatunek
Nardostachys jatamansi rośnie w strefie subalpejskiej i alpejskiej Himalajów, na wysokościach od około 3000 do 5000 metrów. To teren bez dróg, bez plantacji i bez nawadniania. Zbieracze wychodzą w góry z namiotami, koszami i zapasem jedzenia, i zostają tam przez wiele dni, aż kosze się napełnią.
Okno zbioru jest bardzo wąskie. Sezon otwiera się w sierpniu i domyka w listopadzie, ale samo wykopywanie trwa zwykle od 15 do 20 dni w całym roku. Poza tym oknem kłącze albo nie ma jeszcze pełnej zawartości olejku, albo góry są już nie do przejścia.
Gatunek jest wpisany do załącznika II konwencji CITES, czyli międzynarodowego porozumienia o handlu zagrożonymi gatunkami. Wpis obowiązuje od 1997 roku i obejmuje całe oraz krojone kłącza i korzenie. W praktyce oznacza to, że nardu nie wolno legalnie zbierać ani wywozić bez pozwolenia, a każda partia surowca musi mieć papiery.
W Nepalu zbiór nadzoruje rządowy Departament Lasów i Ochrony Gleby. doTERRA kupuje olejek wyłącznie od destylarni i partnerów, którzy przedstawiają certyfikaty CITES i pozwolenia na produkcję oraz legalny eksport. Firma prowadzi tam zaopatrzenie w modelu Co-Impact Sourcing, czyli przez bezpośrednie umowy ze zbieraczami i lokalnymi destylarniami, z płatnościami na czas i po ustalonej stawce zamiast sezonowej licytacji.
To ma konkretne przełożenie na ludzi. Według danych o handlu jatamansi zbiór w kilku nepalskich dystryktach daje pracę i część rocznego dochodu kilkunastu tysiącom osób w rejonach, w których innych źródeł dochodu praktycznie nie ma. Jednocześnie populacje dziko rosnącego nardu maleją przez nadmierne pozyskanie, dlatego limity, pozwolenia i krótki sezon nie są formalnością, tylko warunkiem, żeby ten olejek w ogóle istniał za dwadzieścia lat.
Jakość i badania
Każda partia przechodzi zestaw badań CPTG, między innymi chromatografię gazową i spektrometrię mas, które pokazują rzeczywisty profil związków w oleju. Przy nardzie kluczowe są jatamanson i gurjunen.
Nard należy do olejków najczęściej fałszowanych na rynku, i to z dwóch powodów naraz. Po pierwsze jest rzadki i drogi. Po drugie jego zapach jest tak nietypowy, że przeciętny nos nie ma z czym go porównać, więc rozcieńczenie olejem bazowym albo domieszka tańszego surowca korzeniowego przechodzi niezauważona. Chromatografia to widzi.
Na dnie butelki znajdziesz numer partii. Po jego wpisaniu na stronie Source to You zobaczysz raport z badań dokładnie dla swojego opakowania, a nie dla przykładowej próbki.
Dane techniczne
- Nazwa łacińska
- Nardostachys jatamansi
- Część rośliny
- Kłącze i korzeń
- Metoda pozyskania
- Destylacja parą wodną
- Pochodzenie
- Nepal, Himalaje
- Pojemność
- 5 ml
- Główne związki
- Jatamanson, gurjunen, seskwiterpeny
- Nuta zapachowa
- Bazy
Jako baza w perfumach
Jeżeli komponujesz własne mieszanki, nard jest jednym z najciekawszych surowców, jakie możesz mieć w szufladzie. Karta produktu wymienia wprost olejki, z którymi łączy się najlepiej: kadzidło, jałowiec, mirra i wetiweria, a do kompozycji perfumeryjnych także goździk, cyprys, geranium, lawenda, dzika pomarańcza i róża.
Zasada jest prosta. Nard idzie na dno, zawsze pierwszy i zawsze w najmniejszej ilości. Jedna kropla na dziesięć kropli nośnika to proporcja z karty produktu i jednocześnie granica, powyżej której zaczyna dominować całą mieszankę.
Starożytna świątynia
1 kropla Nardu, 3 krople Kadzidła, 2 krople Mirry.
dyfuzor, wieczór
Perfumy w rollerze
1 kropla Nardu, 3 krople Bergamotki, 2 krople Róży, olej kokosowy do pełna.
roller 10 ml
Mech i las
1 kropla Nardu, 2 krople Jałowca, 2 krople Cyprysu.
dyfuzor, dzień
Ciemna ziemia
1 kropla Nardu, 1 kropla Wetiwerii, 3 krople Dzikiej Pomarańczy.
dyfuzor, jesień
Wieczorny olejek do twarzy
1 kropla Nardu, 1 kropla Kadzidła, 10 ml oleju z pestek malin.
buteleczka z pipetą
Masaż karku
2 krople Nardu, 3 krople Lawendy, 10 ml oleju kokosowego.
kark i barki
→ przesuń palcem
Ile wystarczy, w liczbach
Butelka ma 5 ml, czyli około 100 kropli. To mniej niż w standardowym opakowaniu 15 ml, które daje około 300 kropli, i taki format ma przy nardzie sens, bo tego olejku i tak używa się pojedynczymi kroplami.
Policzmy to wprost. Wieczór z dyfuzorem to trzy krople, czyli około trzydziestu trzech wieczorów z jednego opakowania. Roller perfumeryjny bierze jedną kroplę, więc butelka wystarczy na sto takich mieszanek. Przy jednej kropli tygodniowo, na przykład do porcji kremu w niedzielny wieczór, opakowanie schodzi blisko dwa lata.
To nie jest butelka do zużycia w miesiąc. To butelka, która stoi w szufladzie i schodzi po kropli, dokładnie w tym samym rytmie, w jakim schodziła przez ostatnie dwa tysiące lat.
Bezpieczeństwo
- Przechowuj poza zasięgiem dzieci
- Unikaj kontaktu z oczami, wnętrzem uszu i miejscami wrażliwymi
- Możliwa wrażliwość skóry, dlatego zawsze rozcieńczaj przed aplikacją
- W ciąży, w czasie karmienia i przy chorobach przewlekłych skonsultuj się z lekarzem
- Karta europejska podaje wyłącznie stosowanie aromatyczne i na skórę, nie dodawaj tego olejku do wody ani do potraw
- Przy pierwszym użyciu zrób próbę na małym fragmencie skóry i odczekaj dobę
- Olejek jest ciemny i barwiący, uważaj na jasne tkaniny i pościel
- Przechowuj w chłodnym miejscu, z dala od bezpośredniego słońca, zawsze szczelnie zamkniętą butelkę
- Nie stosuj zamiast opieki lekarskiej ani jako terapii jakiejkolwiek dolegliwości
Najczęstsze pytania
Dlaczego butelka ma tylko 5 ml?
Bo tyle surowca realnie jest. Nard rośnie dziko powyżej 3000 metrów w Himalajach, wykopuje się go ręcznie w oknie kilkunastu dni w roku, a gatunek objęty jest ochroną CITES, więc ilość, jaką wolno pozyskać, wyznaczają limity i pozwolenia. Format 5 ml to nie oszczędność producenta, tylko konsekwencja tego, ile nardu w ogóle wychodzi z gór w jednym sezonie.
Czy nard ładnie pachnie?
Odpowiemy szczerze: dla większości osób nie od pierwszego wąchnięcia. To zapach ziemi, mokrego mchu, korzenia i lekko stęchłej słodyczy, zupełnie nietypowy dla współczesnego nosa przyzwyczajonego do cytrusów i kwiatów. Kupuje się go z ciekawości, dla historii albo jako nutę bazy do własnych kompozycji, a nie po to, żeby dom pachniał przyjemnie od progu.
Czym różni się od wetiwerii?
To najbliższy zapachowo produkt w katalogu i najczęstsze pytanie przy tej butelce. Wetiweria jest ziemista, dymna i słodko orzechowa, a przy tym gęsta jak melasa. Nard jest bardziej mchowy, korzenny i wyraźnie stęchły, mniej słodki i bardziej wilgotny. Wetiweria jest łatwiejsza do polubienia i tańsza w przeliczeniu na kroplę, nard jest rzadszy i ciekawszy dla kogoś, kto już zna ciężkie nuty bazy.
Czy to ten sam nard, o którym mowa w Biblii?
Tak, chodzi o tę samą roślinę. Nardostachys jatamansi z Himalajów to surowiec, z którego wytwarzano starożytną maść nardową wymienioną w Pieśni nad Pieśniami i w opisie namaszczenia w Betanii. Różni się forma: wtedy była to maść na tłustej bazie, dziś jest to olejek destylowany parą wodną. Podajemy to jako fakt historyczny i kulturowy, nie jako obietnicę czegokolwiek.
Czy zbiór nardu jest legalny?
Tak, pod warunkiem że odbywa się na pozwolenia. Gatunek figuruje w załączniku II konwencji CITES od 1997 roku, więc kłącza i korzenie można pozyskiwać oraz eksportować wyłącznie z odpowiednimi dokumentami. W Nepalu proces nadzoruje rządowy Departament Lasów i Ochrony Gleby, a doTERRA kupuje olejek tylko od destylarni, które przedstawiają certyfikaty CITES i pozwolenia eksportowe.
Czy nard można spożywać?
Nie. Karta europejska podaje wyłącznie stosowanie aromatyczne oraz na skórę w rozcieńczeniu. Traktuj tę butelkę jako olejek do dyfuzora, do kosmetyków własnych i do kompozycji zapachowych.
Jak długo zachowuje jakość?
Nard należy do olejków korzeniowych, które z czasem gęstnieją i ciemnieją, ale nie tracą przez to charakteru, podobnie jak paczula i wetiweria. Zamknięta butelka trzymana z dala od światła spokojnie wytrzymuje kilka lat, a przy jednej kropli na raz to bardzo dużo czasu.
Chcesz zacząć od czegoś łatwiejszego?
Jeżeli ciężkie nuty bazy dopiero poznajesz, wetiweria jest naturalnym punktem startu: ten sam kierunek zapachowy, niższy próg wejścia i większa butelka.















Kasia M. –
Nard to niszowy olejek o głębokim, ziemisto drzewnym zapachu. Używam go jako nuty bazowej w perfumach olejowych i daje im niezwykłą głębię.
Sylwia T. –
Głęboki, ziemisty zapach.
Natalia G. –
Głęboki, ziemisto piżmowy profil nardu świetnie sprawdza się jako nuta bazowa. Sama dobieram nośnik i stężenie.
Marek S. –
Ciemna, piżmowa baza do kompozycji. Bardzo wyrazista.
Tomasz W. –
Zapach intensywny i bardzo specyficzny. Nie dla każdego, ale jako baza świetny.
Joanna P. –
Świetnie domyka mieszanki swoją głębią. Ciemna, drzewna nuta.
Ania K. –
Dodaję kilka kropli do oleju bazowego i mam głęboką, balsamiczną nutę. Niszowa i elegancka.
Łukasz B. –
Zapach mocny i nietypowy, trzeba się przyzwyczaić. Ale do mieszanek robi głębię.
Magda W. –
Mój ulubiony akcent bazowy do perfum.
Piotr K. –
Kupiłem do własnych kompozycji. Ziemisty, piżmowy charakter bardzo wyrazisty.
Beata N. –
Najlepsza niszowa baza do perfum olejowych.
Bartek D. –
Świetnie domyka zapach swoją balsamiczną głębią. Mała ilość wystarcza.
Paulina S. –
Uwielbiam go w dyfuzji wieczorem. Ciepła, ziemista nuta.
Aleksandra T. –
Dodaję do kompozycji na wieczór. Głęboki, drzewny nard.
Edyta M. –
Idealna baza do własnych perfum. Niszowa i wyjątkowa.