Dlaczego olejki doTERRA są takie drogie: rozbieramy cenę butelki na czynniki

Butelka olejku doTERRA obok kopca lawendy, który schodzi na jedną buteleczkę
Szybka odpowiedź

Na cenę butelki składa się pięć rzeczy: surowiec, okno zbioru, badania każdej partii, sposób kupowania surowca i cała droga od destylarni do Twojej półki. Na butelkę 15 ml lawendy schodzi około 1,4 kg kwiatu, na 15 ml cytryny około 75 owoców, a na 5 ml róży ponad 10 000 świeżo zebranych kwiatów. Do tego szesnaście metod badania partii. Druga strona tej ceny: butelka 15 ml to około 300 kropli, więc dzieli się na miesiące, nie na dni.

Pytanie o cenę słyszę na każdych warsztatach i uważam je za dobre pytanie. Gorzej, gdy odpowiedź brzmi „bo to najwyższa jakość”, bo to nie jest odpowiedź, tylko slogan.

Dlaczego doTERRA jest taka droga, jeśli w drogerii obok stoi olejek o tej samej nazwie i w podobnej buteleczce? To pierwsze pytanie kogoś, kto dopiero zaczyna, i nie da się go zbyć zdaniem o czystości. Cenę da się natomiast rozebrać na czynniki i policzyć, co po drodze faktycznie kosztuje.

Poniżej rozkładam ją na pięć składników i przy każdym podaję liczbę, którą można sprawdzić u producenta. Na końcu jest część, o której w materiałach marketingowych się nie mówi: kiedy ta cena nie pracuje na Ciebie i kiedy spokojnie wystarczy tańszy olejek.

Czynnik pierwszy: ile rośliny schodzi na jedną butelkę

Jedyny czynnik, którego nie da się obejść żadną organizacją pracy.

Olejek eteryczny to kilka promili masy rośliny. Cała reszta zostaje na polu, w kotle i w wodzie po destylacji. Dlatego cena butelki zależy przede wszystkim od tego, ile surowca trzeba zebrać, żeby ją napełnić, a to zależy od gatunku i od części rośliny, z której olejek się pozyskuje.

Lawenda z bułgarskich pól idzie do destylacji w dniu zbioru i z około 1,4 kg kwiatu zostaje tyle olejku, żeby napełnić jedną butelkę 15 ml. Mięta pieprzowa z Oregonu jest znacznie wydajniejsza, bo wystarczy około 0,5 kg liści, i to po kilku dniach schnięcia na polu. Cytryna nie jest destylowana, tylko tłoczona na zimno ze skórki, i na jedną butelkę 15 ml schodzi około 75 owoców.

Skalę rozrzutu najlepiej pokazuje róża. Kwiaty zbiera się ręcznie przed wschodem słońca, bo olejku ubywa z nich w ciągu dnia, a destylacja musi się odbyć tego samego dnia. Na jedną butelkę 5 ml idzie ponad 10 000 świeżo zebranych kwiatów. Przy takiej wydajności różnica ceny między różą a cytryną nie jest decyzją marketingu, tylko arytmetyką pola.

Kopiec kwiatów lawendy obok małej butelki olejku eterycznego
Tyle kwiatu schodzi na jedną buteleczkę 15 ml.

Cztery liczby, które tłumaczą cenę

Wszystkie pochodzą z materiałów doTERRA. Każdą można sprawdzić przed zakupem.

około 1,4 kg

Tyle kwiatu lawendy potrzeba na jedną butelkę 15 ml. Zbiór trwa od końca czerwca do końca lipca i mieści się w trzech, czterech tygodniach.

około 75 owoców

Tyle cytryn schodzi na butelkę 15 ml. W większości to owoce, które nie trafiłyby na półkę ze świeżymi, bo mają obicia albo nierówną skórkę.

ponad 10 000 kwiatów

Tyle kwiatów róży idzie na butelkę 5 ml. Zbiór ręczny, przed wschodem słońca, destylacja tego samego dnia.

16 metod badania

Tyle technik wymienia doTERRA w opisie kontroli jakości, od GC/MS i chiralności po metale ciężkie i analizę izotopową.

Skrzynka cytryn z nierówną skórką, z których tłoczy się olejek eteryczny
Około 75 owoców na butelkę, w większości z obiciami.

Czemu olejki doTERRA są takie drogie, a między sobą różnią się wielokrotnie

Ta sama marka i ta sama półka, a jedna butelka jest wielokrotnie droższa od drugiej. Decyduje surowiec, nie logo.

OlejekCzęść roślinySposób pozyskaniaNa butelkę
Cytrynaskórka owocutłoczenie na zimnookoło 75 owoców na 15 ml
Mięta pieprzowaczęść nadziemnadestylacja parą, po suszeniuokoło 0,5 kg liści na 15 ml
Lawendakwiatdestylacja parą w dniu zbioruokoło 1,4 kg kwiatu na 15 ml
Kadzidłożywicanacinanie kory, destylacja po sortowaniuz kilograma żywicy zostaje bardzo mało olejku
Różakwiatzbiór ręczny przed wschodem słońcaponad 10 000 kwiatów na 5 ml

Kadzidło jest tu osobnym przypadkiem, bo nie rośnie w rzędach. Zbieracz nacina korę drzewa Boswellia, drzewo wypuszcza gęsty sok, ten twardnieje w suchym powietrzu w krople nazywane łzami, a po kilku tygodniach łzy się odłamuje, czyści i sortuje ręcznie. Jedno drzewo daje w sezonie niewiele i musi odpocząć między nacięciami. Więcej o tym surowcu jest w tekście o kadzidle w sztyfcie.

Ręce zbierające kwiaty róży o świcie, przed wschodem słońca
Róża ma najkrótsze okno w całej tabeli: kilka godzin przed wschodem słońca.

Czynnik drugi: okno zbioru, którego nie da się przesunąć

Roślina nie czeka na wygodny termin w kalendarzu zakładu.

Bułgarska lawenda ma sezon od końca czerwca do końca lipca, a cały zbiór trzeba przerobić w trzy, cztery tygodnie. doTERRA prowadzi w okolicach Dobricza własną destylarnię Esseterre, działającą od 2015 roku. Stoi w niej trzydzieści siedem aparatów destylacyjnych, pracuje ponad osiemdziesiąt osób, a w sezonie zakład chodzi całą dobę, bo kwiat dowieziony z pola musi wejść do kotła tego samego dnia. W 2025 roku surowiec dowoziło do niej dwadzieścia siedem okolicznych gospodarstw.

Poza sezonem lawendowym ten sam zakład destyluje dziewięć innych surowców, między innymi melisę, krwawnik, mirrę, cząber i różę, bo każdy z nich ma własne okno zbioru. Zakład o takiej wielkości trzeba jednak utrzymać przez cały rok, a nie tylko w tygodniach, kiedy chodzi na pełnych obrotach. To koszt, którego nie widać na etykiecie, a który wchodzi w cenę butelki. Pośrednik kupujący gotowy olejek na giełdzie towarowej tego kosztu nie ponosi, ale też nie ma wpływu na to, co dokładnie kupuje.

Sezonowość tłumaczy też coś, co bywa odbierane jako sztuczka handlowa: część olejków znika okresowo z oferty. Jeśli zbiór wypadł słabo, nie ma z czego destylować, a surowiec dokupiony u pierwszego dostawcy z rynku psuje powtarzalność profilu. Szczegóły uprawy i destylacji lawendy są w osobnym tekście o olejku lawendowym doTERRA.

Miedziane i stalowe aparaty destylacyjne w hali pracującej w sezonie zbioru
W sezonie zakład chodzi całą dobę. Przez resztę roku trzeba go utrzymać.

Czynnik trzeci: badania, czyli szesnaście testów zamiast jednego

Tu leży największa różnica wobec olejku opisanego tylko jako „100 procent naturalny”.

Słowo „naturalny” na etykiecie nie jest niczym poświadczone, bo nie ma instytucji, która by je sprawdzała. Można nim opisać olejek rozcieńczony olejem roślinnym, uzupełniony syntetycznym linalolem albo zmieszany z tańszym gatunkiem tego samego rodzaju. Wykrycie tego wymaga aparatury, a aparatura i czas pracy laboratorium są w cenie produktu.

doTERRA wymienia szesnaście metod badania, przez które przechodzi partia surowca i produkt gotowy. Najważniejsze z nich:

  • GC/MS. Chromatografia gazowa ze spektrometrią mas rozdziela olejek na pojedyncze związki i podaje, ile czego w nim jest.
  • Badanie chiralności. Sprawdza trójwymiarowy kształt cząsteczek. Syntetyczny odpowiednik naturalnego związku ma inny rozkład form, więc tutaj się zdradza.
  • Analiza izotopowa. Stosunek izotopów węgla pokazuje, czy związek wyrósł na polu, czy powstał w reaktorze.
  • Metale ciężkie. Ołów, rtęć i arsen, mierzone metodą ICP-MS. To pytanie o glebę, na której rosła roślina, nie o samą destylację.
  • Testy mikrobiologiczne i liczba nadtlenkowa. Pierwsze wykluczają bakterie i pleśnie, druga mówi o utlenieniu, czyli o świeżości olejku.
  • Badanie organoleptyczne. Zapach, barwa i wygląd oceniane przez człowieka. Brzmi archaicznie, a wyłapuje odstępstwa, których aparat nie zgłosi.

Najbardziej praktyczna część tego czynnika: wyniki badań konkretnej partii są publikowane. Numer partii z dna butelki wpisujesz na stronie sourcetoyou.com i dostajesz raport GC/MS dla dokładnie tej zawartości, którą trzymasz w ręku. To jedyny sensowny sposób, żeby sprawdzić, za co się zapłaciło, bo nie wymaga wiary w hasło ze strony producenta.

Fiolki z próbkami olejku eterycznego przygotowane do badania laboratoryjnego
Każda partia przechodzi zestaw badań, a raport dostajesz po numerze z dna butelki.

Czynnik czwarty: sposób kupowania surowca

Dwie drogi do tego samego kotła, o zupełnie różnym koszcie.

Olejek można kupić gotowy, od brokera, po cenie dnia. Można też umówić się ze społecznością zbieraczy na kilka lat, płacić w terminie i w uzgodnionej stawce, dorzucić szkolenia i sprzęt, a czasem zbudować destylarnię na miejscu. Druga droga jest droższa i doTERRA nazywa ją Co-Impact Sourcing.

Skala jest częścią odpowiedzi na pytanie o cenę: ponad 140 pojedynczych olejków, surowiec z ponad 45 krajów, z czego ponad połowa to kraje rozwijające się. W somalilandzkim regionie Sanaag zbiór żywicy kadzidłowej jest głównym źródłem pracy, a prawo do konkretnych drzew przechodzi w rodzinach z pokolenia na pokolenie. Zakup bezpośrednio od zbieraczy zamiast przez pośredników zmienia to, ile z ceny butelki zostaje na miejscu.

Czy to uzasadnia różnicę w cenie, rozstrzyga każdy sam. Warto tylko wiedzieć, że jest to realna pozycja w kosztach, a nie opowieść dopisana do etykiety po fakcie. Program jest opisany na stronie sourcetoyou.com, gdzie doTERRA podaje pochodzenie poszczególnych olejków i społeczności, od których kupuje surowiec. Tam też sprawdzisz, czy butelka, którą masz, pochodzi z destylarni własnej, czy od partnera.

Czynnik piąty: droga od destylarni do Twojej półki

Ostatni odcinek, na którym cena rośnie najmniej widocznie.

Po destylacji olejek jeszcze nie jest produktem. Trzeba go zbadać, zlać do szkła chroniącego od światła, zakręcić zakraplaczem o powtarzalnej kropli, opisać zgodnie z przepisami rynku docelowego, przewieźć, oclić, opodatkować i przechować w warunkach, które nie zepsują profilu. Do tego obsługa zwrotów, reklamacji i szkoleń.

W modelu doTERRA jest jeszcze jedna pozycja: wynagrodzenie osoby, która produkt tłumaczy i której zadajesz pytania. To realny koszt i siedzi w cenie detalicznej. Częściowo da się go odzyskać, bo cena zależy od drogi zakupu. Konto klienta hurtowego zdejmuje 25 procent ceny detalicznej, o czym więcej jest w tekście o koncie hurtowym doTERRA. Trzy możliwe drogi zakupu i to, która dla kogo ma sens, rozpisałem osobno, w tekście o tym, jak kupić olejki doTERRA.

Ile kropli ma butelka olejku 15 ml, czyli druga strona ceny

Cena butelki mówi mało. Cena jednego użycia mówi wszystko.

Butelka 15 ml to około 300 kropli, butelka 5 ml około 100. Przy założeniu, że 1 ml to około 20 kropli standardowym zakraplaczem, z objętości robi się liczba użyć. Dopiero wtedy da się butelkę z czymkolwiek porównać.

Jak używaszIle kropli razowoIle użyć z butelki 15 mlIle to czasu przy codziennym użyciu
dyfuzor, jedno pomieszczenie3 do 475 do 100od trzech do czterech miesięcy
roller 10 ml, stężenie 2 procent4 na cały roller75 rollerówpraktycznie na lata
mieszanka do masażu, 30 ml, 2 procent12 na porcję25 porcjiod kilku miesięcy do roku
inhalacja z miski2 do 3100 do 150kilka sezonów
sprzątanie, spray 250 mlkilkanaścieokoło 20 butelek sprayurok albo dłużej

Wniosek jest praktyczny: butelka 15 ml rzadko kończy się szybciej, niż zakłada osoba, która ją kupuje. Jeśli chcesz zobaczyć, jak rozłożyć pierwszą butelkę na konkretne dni, mam na to osobny plan w tekście o tym, co robić z pierwszym olejkiem eterycznym. Proporcje, z których wzięły się liczby z tabeli, są w tekście o tym, jak rozcieńczać olejki eteryczne.

Kropla olejku eterycznego spadająca z zakraplacza butelki 15 ml
Jedna z około trzystu. Cenę warto liczyć właśnie na tym poziomie.

Olejki doTERRA czy warto: kiedy tak, a kiedy nie

Część, której nie ma w materiałach marketingowych, a bez której odpowiedź jest niepełna.

Wyższa cena kupuje trzy konkretne rzeczy: znane pochodzenie partii, wynik badania dostępny po numerze z dna butelki i powtarzalny profil chemiczny między zakupami. Ma to znaczenie tam, gdzie olejek styka się z Tobą: na skórze, w dyfuzorze w pokoju dziecka, w stosowaniu wewnętrznym zgodnym z etykietą. Przy takich zastosowaniach nie chcesz zgadywać, czy w butelce jest to samo, co poprzednio.

Są jednak sytuacje, w których ta różnica nie pracuje na Ciebie:

  • Sprzątanie i pranie. Do sprayu na blaty i do kosza wystarczy dowolny uczciwy olejek cytrusowy. Znana partia i profil chemiczny nie mają tu żadnego znaczenia.
  • Świece i mydła. W wysokiej temperaturze profil zapachowy i tak się zmienia, a wsad idzie w dziesiątkach kropli. To najdroższy możliwy sposób wykorzystania drogiego olejku.
  • Sam zapach w pomieszczeniu. Jeśli szukasz wyłącznie tego, żeby w domu ładnie pachniało, kompozycja zapachowa zrobi to taniej i nie ma w tym nic złego, o ile nie nazywa siebie olejkiem eterycznym.
  • Zakup na próbę, bez planu. Butelka kupiona po to, żeby stała, jest droga niezależnie od marki.

Z drugiej strony argument „w drogerii jest to samo taniej” też bywa fałszywy, bo pod tą samą nazwą trafia się mieszanka gatunków albo olejek uzupełniony syntetykiem. To zupełnie osobny temat, na który przygotowuję oddzielny tekst z porównaniem etykiet.

Zanim uznasz, że olejek jest za drogi

Pięć rzeczy do sprawdzenia przy butelce, którą trzymasz w ręku. Odhacz, gdy sprawdzisz.

0 z 5

Sprawdź, ile z tego zostało w pamięci

Trzy pytania, pół minuty. Bez zapisów i bez logowania.

Pytanie 1 z 3

Cztery butelki, na których widać, za co się płaci

Każda z nich ma inną drogę od rośliny do zakraplacza. Przy każdej piszę, co najbardziej decyduje o jej cenie.

Dlaczego olejki eteryczne są drogie: najczęstsze pytania

Pięć pytań, które słyszę na warsztatach po każdej rozmowie o cenie.

Dlaczego olejki doTERRA są droższe od tych z drogerii?

Składa się na to surowiec, wąskie okno zbioru, szesnaście metod badania partii, zakup surowca przez długoterminowe umowy ze zbieraczami i cała droga od destylarni do sklepu. W drogerii część tych kosztów nie występuje, bo olejek kupuje się gotowy od pośrednika i nie publikuje się wyników badań konkretnej partii.

Czy droższy olejek zawsze znaczy lepszy?

Nie. Cena mówi o surowcu i o kontroli, nie o skuteczności w Twoim zastosowaniu. Do sprzątania i do świec nawet bardzo dobry olejek nie pracuje lepiej od przeciętnego. Różnica robi się istotna tam, gdzie olejek trafia na skórę, do dyfuzora w pokoju dziecka albo do wnętrza organizmu zgodnie z etykietą.

Ile kropli ma butelka olejku 15 ml i na jak długo starcza?

Około 300 kropli, przy założeniu, że 1 ml to około 20 kropli. Butelka 5 ml to około 100 kropli. Przy dyfuzji trzema kroplami dziennie piętnastka wystarcza na kilka miesięcy, a w rollerach i mieszankach do masażu schodzi jeszcze wolniej.

Czy da się kupić olejki doTERRA taniej?

Tak, cena zależy od drogi zakupu. Konto klienta hurtowego zdejmuje 25 procent ceny detalicznej, a zestawy mają niższy próg wejścia niż kupowanie tych samych butelek pojedynczo. Szczegóły obu dróg opisałem w tekstach o koncie hurtowym i o tym, jak kupić olejki doTERRA.

Jak sprawdzić, czy zapłaciłem za to, co obiecuje etykieta?

Weź numer partii z dna butelki i wpisz go na stronie sourcetoyou.com. Dostaniesz raport z badania GC/MS dla tej konkretnej partii. To jedyny sposób, który nie wymaga wiary w hasła marketingowe, bo dotyczy zawartości, którą trzymasz w ręku.

Podsumowanie: co dokładnie kupujesz razem z butelką

Pięć czynników, jedna liczba do zapamiętania i jedno pytanie do siebie.

Na pytanie, dlaczego doTERRA jest taka droga, da się odpowiedzieć bez sloganów. Najpierw surowiec, bo na butelkę 15 ml lawendy schodzi około 1,4 kg kwiatu, a na 5 ml róży ponad 10 000 kwiatów zebranych ręcznie przed wschodem słońca. Potem okno zbioru i destylarnia, która pracuje całą dobę przez kilka tygodni w roku. Potem szesnaście metod badania i publikowany raport dla każdej partii. Potem umowy ze zbieraczami zamiast zakupów u pośrednika. Na końcu szkło, logistyka, podatki i osoba, która produkt tłumaczy.

Liczba do zapamiętania jest jedna: butelka 15 ml to około 300 kropli. Dopiero po tym przeliczeniu porównanie z tańszą butelką ma sens, bo dotyczy użyć, a nie mililitrów.

Pytanie do siebie też jest jedno: do czego chcesz tego olejku. Do blatu w kuchni wystarczy uczciwy cytrus z drogerii i nie ma w tym nic wstydliwego. Do skóry dziecka, do dyfuzora w sypialni i do stosowania wewnętrznego zgodnie z etykietą chcesz wiedzieć, co jest w butelce, a to jest dokładnie ta część ceny, o którą tu chodzi.

Wolisz sprawdzić różnicę nosem

Na warsztatach wąchamy kilkanaście olejków obok siebie i przechodzimy przez to, co widać na etykiecie, a czego nie. Pokazuję też, jak czytać raport partii. Mała grupa, Trójmiasto.

Treść ma charakter edukacyjny. Olejki eteryczne nie są lekami i nie zastępują konsultacji lekarskiej. W ciąży, w czasie karmienia, u dzieci, przy chorobach przewlekłych i przy stałym przyjmowaniu leków skonsultuj każde zastosowanie z lekarzem lub farmaceutą. Rozstrzyga zawsze etykieta opakowania, które trzymasz w ręku.

Przeczytaj też