Mieszanka Serenity w formie stałej. Zamiast buteleczki z zakraplaczem dostajesz sztyft 30 g: przekręcasz podstawkę, przesuwasz go po nadgarstku i zamykasz nakrętkę. Nic nie kapie, nic się nie wylewa i nic nie zostaje na palcach. W składzie, obok znanych z buteleczki lawendy, drzewa cedrowego i rumianku rzymskiego, jest wyciąg z korzenia waleriany, rośliny o jednym z najbardziej nietypowych zapachów w całym katalogu.
- ◈Jeden ruch, zero sprzętuPrzekręcasz, przesuwasz po skórze, zamykasz. Bez pipety, bez odmierzania, bez oleju bazowego
- ✿Bez tłustego filmuBaza z oleju kokosowego, skrobi z tapioki i wosku słonecznikowego rozprowadza się i schodzi sucho
- ❖Waleriana w składzieWyciąg z korzenia kozłka lekarskiego obok pełnego składu zapachowego mieszanki Serenity
Sześć sytuacjiGdzie ten sztyft znajdzie swoje miejsce
Na półce w łazience
Wchodzi do wieczornej kolejności zaraz po umyciu zębów. Stoi pionowo, nie potrzebuje podkładki i nie zostawia obwódki na płytkach.
2 przejścia
W kosmetyczce w podróży
Forma stała nie podlega ograniczeniom dla płynów w bagażu podręcznym i nie wymaga woreczka strunowego. Nakrętka wkręca się na gwint.
30 g przy sobie
W szufladzie biurka
Zamknięty sztyft leży płasko obok długopisów i nie przecieka na papiery, nawet gdy szuflada zostanie otwarta gwałtownie.
1 przejście po nadgarstku
Po prysznicu, kark i barki
Skóra jest jeszcze ciepła i lekko wilgotna, więc masa woskowa rozprowadza się dłuższym pociągnięciem i zapach otwiera się szerzej.
1 przejście na stronę
W plecaku na siłownię
Nie ma tu szkła ani zakraplacza, więc nie trzeba go pakować osobno ani owijać. Wytrzymuje ściskanie między bidonem a ręcznikiem.
1 przejście po karku
Na stoliku przy łóżku
Bierzesz go jedną ręką, w ciemności, bez zapalania lampki. Nie ma czego rozlać ani odmierzyć, więc nic nie może pójść nie tak.
2 przejścia
→ przesuń palcem
Bez instrukcjiObsługa w trzech ruchach
Przekręć podstawkę
Kółkiem na spodzie wysuwasz masę na kilka milimetrów ponad krawędź opakowania. Wysuwaj mało, bo cofnąć się już nie da.
2 do 3 mm ponad krawędź
Przesuń po skórze
Jedno równe pociągnięcie po wybranym miejscu, bez dociskania. Masa jest miękka i schodzi ciepłem skóry, nie siłą nacisku.
1 przejście na miejsce
Zamknij nakrętkę
Wkręć nakrętkę do oporu. Sztyft nie wymaga wycierania ani mycia rąk, bo nie zostawia na nich śladu.
do oporu, na gwint
RytuałCztery ruchy i odkładasz sztyft
Cała przewaga tej formy siedzi w tym, czego tu nie ma. Nie ma zakraplacza, nie ma buteleczki z olejem bazowym, nie ma odliczania kropli i nie ma momentu, w którym rozcierasz coś w dłoniach, a potem szukasz, w co je wytrzeć. Sztyft robisz jedną ręką, w kilkanaście sekund, zawsze tak samo.
- Przekręć podstawkę o ćwierć obrotu. Masa ma wystawać ledwie ponad krawędź. To wystarczy na dwa albo trzy przejścia.
- Przesuń po wewnętrznej stronie nadgarstków. Jedno pociągnięcie na rękę, prowadzone od dłoni w stronę łokcia.
- Dołóż kark albo klatkę piersiową. Jedno przejście poniżej linii włosów albo pod obojczykami, na skórze, którą i tak zakrywa ubranie.
- Zakręć i odłóż. Nakrętka do oporu, sztyft wraca na półkę. Dłonie zostają czyste, więc nie przerywasz tego, co robisz.
△Produkt wyłącznie do stosowania zewnętrznego, nie do spożycia i nie do dyfuzora. Producent zabrania wprost nakładania go na twarz i zaleca unikanie kontaktu z oczami. Nie jest przeznaczony dla dzieci poniżej pierwszego roku życia. Przy wystąpieniu podrażnienia przerwij stosowanie. Pełne zasady bezpieczeństwa znajdziesz niżej.
ŁączenieDobrze pachnie razem z
Przekręcasz, przesuwasz, zakręcasz. Trzy ruchy jedną ręką i nic nie zostaje do wytarcia.
Wszystko o tym sztyfcie
Jak pachnie
Zapach schodzi ze sztyftu ciszej niż z buteleczki, bo masa woskowa oddaje go wolniej i trzyma blisko skóry. Otwiera się kwiatowo i ziołowo, lawendą z kolendrą i majerankiem. Środek jest miękki i lekko jabłkowy od rumianku rzymskiego, z tropikalną słodyczą jagodlinu wonnego, czyli ylang ylang.
Dół kompozycji jest wyraźnie ciemniejszy niż w wersji płynnej. Drzewo cedrowe, wetiweria i sandałowiec dostają tu towarzystwo waleriany, a ta ciągnie całość w stronę wilgotnej ziemi i korzenia. Na samym końcu wraca słodycz, waniliowo migdałowa, od wyciągu z nasion tonkowca i owoców wanilii.
Uprzedzamy uczciwie: to nie jest zapach kosmetyku z drogerii. Pierwsze wąchnięcie prosto z opakowania bywa zaskoczeniem, bo korzenna, ziemista strona składu jest tam najgęstsza. Na skórze, po dwóch minutach, całość układa się znacznie delikatniej i to dopiero jest wersja, którą będziesz nosić.
Co jest w środku
Sztyft nie jest zagęszczonym olejkiem ani mieszanką z dodatkiem wosku pszczelego. Cała baza jest roślinna i składa się z trzech rzeczy: oleju kokosowego, skrobi z tapioki i wosku z nasion słonecznika. Olej kokosowy jest nośnikiem, wosk słonecznikowy nadaje masie stałą formę i punkt topnienia powyżej temperatury pokojowej, a skrobia z tapioki odpowiada za to, że po rozprowadzeniu skóra jest sucha w dotyku, a nie tłusta.
To właśnie ta trójka odróżnia sztyft od wszystkiego, co masz w katalogu w szkle. Masa topi się dopiero ciepłem skóry, więc nie da się jej wylać, rozchlapać ani odmierzyć za dużo. Jednocześnie nie nadaje się do dyfuzora, bo wosk osadza się w zbiorniku i zostawia film na membranie.
| Składnik | Rola w produkcie |
|---|---|
| Olejek z kokosa | Nośnik, w którym rozprowadzone są olejki eteryczne |
| Skrobia z tapioki | Odpowiada za suche wykończenie, bez tłustego filmu |
| Wosk z nasion słonecznika | Nadaje masie stałą formę, roślinna alternatywa dla wosku pszczelego |
| Olejek z lawendy | Kwiatowa, miękka góra kompozycji |
| Olejek z jałowca wirginijskiego | Drzewo cedrowe doTERRA, ciepła drzewna podstawa |
| Wyciąg z korzenia kozłka lekarskiego | Waleriana, ziemisty i korzenny akcent w bazie |
| Olejek z nasion kolendry | Świeży akcent, profil zbliżony do lawendy |
| Olejek z kwiatów jagodlinu wonnego | Ylang ylang, słodka nuta tropikalna |
| Olejek z majeranku ogrodowego | Ziołowe zaokrąglenie środka |
| Olejek z kwiatów rumianku rzymskiego | Delikatna, jabłkowa słodycz |
| Wyciąg z owoców bzu czarnego | Roślinny dodatek obecny tylko w tej formie |
| Olejek z sandałowca białego | Kremowe, drzewne wykończenie |
| Olejek z korzenia wetiwerii | Ziemista głębia i długi ślad |
| Wyciąg z nasion tonkowca i owoców wanilii | Waniliowo migdałowy dotyk na końcu |
| Laurynian i kaprylan glicerolu, monogliceryd kwasu undecylenowego, gliceryna, kwas laurynowy | Składniki technologiczne, które utrzymują masę w jednym kawałku |
Na końcu listy karta wymienia benzoesan benzylu, limonen i linalol. To nie są dodatki zapachowe, tylko związki naturalnie obecne w olejkach z tego składu, które rozporządzenie kosmetyczne każe wypisywać osobno, bo bywają alergenami. Produkt jest bez ftalanów i bez syntetycznych substancji zapachowych.
Waleriana, najbardziej nietypowy składnik
Na etykiecie znajdziesz ją jako wyciąg z korzenia kozłka lekarskiego, po łacinie Valeriana officinalis. To roślina z rodziny kozłkowatych, tej samej, do której należy himalajski nard, i pokrewieństwo słychać od pierwszej sekundy.
Powiedzmy to wprost, zanim otworzysz opakowanie. Waleriana pachnie ziemią, wilgotnym korzeniem i czymś ostrym, co część osób opisuje jako serowe albo piżmowe. To jeden z najbardziej charakterystycznych zapachów w całej botanice i nie da się go pomylić z niczym innym. W surowej postaci bywa wręcz trudny.
W tym sztyfcie waleriana nie gra sama i nie gra pierwszych skrzypiec. Siedzi na dnie kompozycji, obok wetiwerii i sandałowca, i to one wychwytują jej ziemistą stronę, a rumianek z ylang ylang kładą na wierzchu warstwę słodyczy. Efekt jest taki, że korzenna nuta jest wyczuwalna, ale przefiltrowana. Jeżeli lubisz Wetiwerię albo Nard, ten kierunek zapachowy będzie ci znajomy. Jeżeli szukasz kompozycji czysto kwiatowej, uczciwie mówimy: to nie ta półka.
Waleriana jest w tym produkcie składnikiem zapachowym i częścią receptury kosmetycznej. Nie przypisujemy jej żadnego działania na organizm i nie powtarzamy obietnic, które krążą o tej roślinie w internecie.
Sztyft czy buteleczka Serenity
Sztyft 30 g
forma stała, gotowa do użycia
- Masa woskowa, produkt już rozprowadzony w bazie
- Nakładasz przez potarcie o skórę
- Waleriana i bez czarny dodatkowo w składzie
- Nie wchodzi do dyfuzora ani do kąpieli
- W kosmetyczce i w bagażu podręcznym bez zabezpieczeń
Serenity 15 ml
płyn z zakraplaczem
- Czysta mieszanka, rozcieńczasz ją samodzielnie
- Odmierzasz krople i dobierasz olej bazowy
- Bez waleriany, dziewięć składników zapachowych
- Dyfuzor, kąpiel, własne mieszanki i rollery
- Szkło i płyn, w podróży wymaga ostrożności
Najkrócej: Serenity 15 ml to surowiec, z którym robisz, co chcesz, a sztyft to gotowa forma, którą po prostu przesuwasz po skórze. Buteleczka jest bardziej uniwersalna, bo trafia też do dyfuzora i do kąpieli, i wystarcza na więcej użyć. Sztyft wygrywa wszędzie tam, gdzie liczy się jeden ruch, czyste dłonie i brak ryzyka, że coś się wyleje.
Skład też nie jest identyczny. Sztyft dokłada wyciąg z korzenia waleriany i wyciąg z owoców bzu czarnego, których w buteleczce nie ma, i całość siedzi w bazie kokosowo woskowej zamiast w czystej mieszance olejków. Dlatego zapach sztyftu jest ciemniejszy w dole i cichszy na dystans.
Wiele osób ma jedno i drugie. Buteleczka zostaje w domu przy dyfuzorze, sztyft jeździ w kosmetyczce.
Jakość i badania
Olejki wchodzące w skład tej receptury przechodzą zestaw badań CPTG, w tym chromatografię gazową i spektrometrię mas. To one pokazują rzeczywisty profil związków w konkretnej partii surowca, a nie w przykładowej próbce z katalogu.
Przy mieszance ma to dodatkowe znaczenie, bo bada się nie tylko czystość pojedynczych olejków, ale też powtarzalność proporcji między nimi. Sandałowiec biały i rumianek rzymski należą przy tym do surowców najczęściej fałszowanych na rynku zapachowym, a waleriana jest tak charakterystyczna, że każde odstępstwo od profilu słychać natychmiast.
Numer partii i termin ważności znajdziesz nadrukowane na samym opakowaniu, nie na papierowym pudełku. Po wpisaniu numeru partii na stronie Source to You zobaczysz raport z badań dla swojego egzemplarza.
Parametry
- Forma produktu
- Sztyft, forma stała nakładana przez potarcie o skórę
- Masa netto
- 30 g
- Baza sztyftu
- Olej kokosowy, skrobia z tapioki, wosk z nasion słonecznika
- Producent
- doTERRA
- Sposób nakładania
- Przez potarcie o skórę, bez rozcieńczania
- Gdzie nakładać
- Nadgarstki, kark, klatka piersiowa, podeszwy stóp
- Czego unikać
- Twarz, okolice oczu, skóra uszkodzona i podrażniona
- Zastosowanie
- Wyłącznie zewnętrzne, nie do spożycia i nie do dyfuzora
- Okres po otwarciu
- 12 miesięcy
- Wolne od
- Ftalanów i syntetycznych substancji zapachowych
- Alergeny na etykiecie
- Benzoesan benzylu, limonen, linalol
- Numer partii
- Nadrukowany na opakowaniu, razem z terminem ważności
Jedna uwaga do karty producenta. W polu „sposób użycia” powtórzona jest tam formułka z buteleczki 15 ml, czyli proporcje w rodzaju pięciu kropli na 10 ml olejku bazowego. Przy sztyfcie nie da się jej zastosować, bo produkt nie ma kropli i jest już rozprowadzony w bazie. Wiążąca jest ostatnia linia tej sekcji: wyłącznie do użytku miejscowego.
Gdzie nakładać i ile przejść
| Miejsce | Ile przejść | Uwagi |
|---|---|---|
| Wewnętrzna strona nadgarstków | 1 na rękę | Skóra cienka, zapach otwiera się najszybciej |
| Kark i boki szyi | 1 na stronę | Poniżej linii włosów, z dala od twarzy |
| Klatka piersiowa | 1 | Pod obojczykami, na skórze zakrytej ubraniem |
| Podeszwy stóp | 1 na stopę | Najgrubsza skóra, zapach trzyma się nisko |
| Przedramię | 1 | Miejsce na próbę przed pierwszym pełnym użyciem |
| Twarz | Nie nakładać | Producent zabrania tego wprost |
Masa schodzi ciepłem skóry, więc dociskanie sztyftu niczego nie poprawia. Jedno równe pociągnięcie zostawia dokładnie tyle, ile trzeba, a im mocniej naciskasz, tym szybciej ścierasz produkt bez żadnej korzyści.
Na skórę lekko wilgotną, na przykład zaraz po prysznicu, masa rozprowadza się szerzej i zapach trzyma się dłużej. Na całkiem suchej skórze pierwsze pociągnięcie bywa oporne, wtedy wystarczy przejechać wolniej, zamiast wysuwać więcej masy.
Przed pierwszym pełnym użyciem zrób próbę na przedramieniu i odczekaj dobę. W składzie są olejki, które u części osób dają wrażliwość skóry, a benzoesan benzylu, limonen i linalol są wypisane na etykiecie właśnie dlatego, że bywają alergenami.
Na ile wystarczy 30 g
Policzmy to uczciwie. Jedno przejście po nadgarstku albo po karku zostawia na skórze mniej więcej jedną dziesiątą grama, więc 30 g starcza na około dwustu pięćdziesięciu do trzystu takich ruchów. To wartość szacunkowa, bo zależy od tego, jak mocno dociskasz i jak długi odcinek skóry pokrywasz.
Przy wieczornym rytuale z trzema przejściami, czyli dwa nadgarstki i kark, wychodzi z tego ponad osiemdziesiąt wieczorów, czyli blisko trzy miesiące bez ani jednego dnia przerwy. Przy dwóch przejściach dziennie ten sam sztyft schodzi ponad cztery miesiące. Jeżeli sięgasz po niego kilka razy w tygodniu, jedno opakowanie przechodzi przez cały sezon jesienno zimowy.
Praktyczną granicę wyznacza tu nie tyle ilość masy, ile okres po otwarciu podany przez producenta na dwanaście miesięcy. Przy bardzo rzadkim używaniu to data, a nie zawartość, zamknie sprawę.
Bezpieczeństwo
- Produkt wyłącznie do stosowania zewnętrznego, nie do spożycia
- Nie nakładaj na twarz, karta producenta zabrania tego wprost
- Unikaj kontaktu z oczami, wnętrzem uszu i błonami śluzowymi
- Nie wkładaj sztyftu do dyfuzora, baza woskowa osadza się w zbiorniku i zostawia film na membranie
- Nie jest przeznaczony dla dzieci poniżej pierwszego roku życia
- Przechowuj poza zasięgiem dzieci, u starszych dzieci stosuj wyłącznie pod nadzorem osoby dorosłej
- W razie wystąpienia podrażnienia przerwij stosowanie
- Możliwa wrażliwość skóry, przed pierwszym użyciem zrób próbę na przedramieniu i odczekaj dobę
- Nie nakładaj na skórę uszkodzoną, podrażnioną ani świeżo po zabiegach kosmetycznych
- W ciąży, w czasie karmienia i przy chorobach przewlekłych skonsultuj się z lekarzem
- Przechowuj w chłodnym miejscu, z dala od bezpośredniego słońca, zawsze z zakręconą nakrętką
- Nie zostawiaj sztyftu w samochodzie ani przy grzejniku, wysoka temperatura zmiękcza masę woskową
- Okres po otwarciu wynosi 12 miesięcy, data ważności i numer partii są nadrukowane na opakowaniu
- To kosmetyk do stosowania na skórę, nie zastępuje opieki lekarskiej
Najczęstsze pytania
Co oznacza nazwa Serenity?
Serenity to handlowa nazwa własna nadana przez doTERRA i nie tłumaczymy jej na polski. Nie podajemy też jej znaczenia, bo nazwa nie opisuje działania produktu, a przekład sugerowałby coś, czego kosmetykowi przypisywać nie wolno. Tak samo postępujemy z nazwami Balance, Adaptiv czy Neshama. Pod słowem Serenity kryje się konkretna receptura zapachowa doTERRA, dostępna w kilku formach, między innymi jako buteleczka 15 ml i jako ten sztyft. Nazwa jest zastrzeżonym znakiem towarowym i występuje na całym świecie w wersji angielskiej.
Czym sztyft różni się od buteleczki Serenity?
Formą i składem. Sztyft to masa stała na bazie oleju kokosowego, skrobi z tapioki i wosku słonecznikowego, którą przesuwasz po skórze, i jest już gotowy do użycia. Buteleczka 15 ml to czysta mieszanka olejków, którą odmierzasz kroplami i sam rozcieńczasz. Sztyft dokłada do receptury wyciąg z korzenia waleriany i wyciąg z owoców bzu czarnego, których w buteleczce nie ma. Buteleczka za to trafia do dyfuzora i do własnych mieszanek, a sztyft wyłącznie na skórę.
Czy sztyft brudzi ręce?
Nie. Masa nie schodzi na palce, bo topi się dopiero w kontakcie z ciepłem skóry w miejscu przyłożenia. Nie ma tu nic do rozcierania w dłoniach i nic do wycierania po użyciu, więc możesz sięgnąć po niego z kluczami w drugiej ręce.
Czy zostawia tłustą warstwę na skórze?
Za to odpowiada skrobia z tapioki i producent wymienia tę cechę jako jedną z podstawowych: sztyft łatwo się rozprowadza i nie zostawia tłustych śladów. Bezpośrednio po przejściu skóra jest lekko chłodna, po kilkunastu sekundach sucha w dotyku. Na jasnych tkaninach warto mimo to odczekać chwilę przed założeniem ubrania.
Czy sztyft trzeba rozcieńczać?
Nie. Olejki są już rozprowadzone w bazie kokosowo woskowej, więc produkt jest gotowy do nakładania prosto z opakowania. Jeżeli masz skórę delikatną, zacznij od jednego przejścia po przedramieniu i odczekaj dobę.
Czy mogę włożyć go do dyfuzora?
Nie. Baza zawiera olej i wosk, które osadzają się w zbiorniku i zostawiają film na membranie ultradźwiękowej. Do dyfuzora sięgnij po Serenity w buteleczce albo po pojedyncze olejki z jej składu, na przykład po Lawendę.
Czy sztyft można stosować u dzieci?
Producent podaje wprost, że produkt nie jest przeznaczony dla dzieci poniżej pierwszego roku życia, a u starszych dzieci należy go trzymać poza zasięgiem i stosować wyłącznie pod nadzorem osoby dorosłej. Przy małych dzieciach skonsultuj się z pediatrą.
Dlaczego pachnie ziemią i korzeniem?
Bo w składzie jest wyciąg z korzenia waleriany, a to jeden z najbardziej charakterystycznych zapachów w botanice, obok wetiwerii i nardu. Ziemista, korzenna nuta jest tu celowa i stanowi główną różnicę zapachową między sztyftem a buteleczką. Na skórze, po dwóch minutach, wychodzi znacznie delikatniej niż prosto z opakowania.
Czy sztyft nadaje się do bagażu podręcznego?
Tak, bo to forma stała, a nie płyn ani żel, więc nie liczy się do limitu na płyny w kabinie. Nie wymaga też woreczka strunowego ani dodatkowego zabezpieczenia, wystarczy zakręcona nakrętka.
Co zrobić, gdy masa się skruszy albo zmięknie?
Wosk słonecznikowy ma punkt topnienia powyżej temperatury pokojowej, więc w normalnych warunkach masa trzyma formę. Jeżeli sztyft leżał w upale, wstaw go na kwadrans do lodówki i wysuwaj mniej masy naraz. Przy skruszonym wierzchu po prostu zetrzyj wystający fragment i wysuń świeżą warstwę.
Wolisz mieć tę mieszankę do dyfuzora?
Serenity w buteleczce 15 ml to ta sama receptura zapachowa w formie płynnej, do dyfuzora, do kąpieli i do własnych mieszanek.









Robert J. –
Poręczny i prosty w użyciu, smaruję nadgarstki i się wyciszam.
Kasia M. –
Ten sztyft to mój sposób na wieczorne wyciszenie. Nakładam punktowo na nadgarstki i kark przed snem, działa kojąco i pomaga mi się odprężyć.
Halina M. –
Bardzo poręczny, pomaga mi się odprężyć po męczącym dniu.
Natalia G. –
Wygodny i poręczny, choć dostawa trochę się przeciągnęła.
Joanna P. –
Polecam, świetny do torebki.
Ania K. –
Mega poręczny, mieści się w każdej torebce.
Karolina J. –
Bardzo wygodny, ale buteleczka mogłaby być odrobinę większa.
Paulina S. –
Rewelacja, używam codziennie przed snem.
Michał R. –
Wygodna aplikacja punktowa, idealny gdy chcę się wyciszyć przed snem.
Marek S. –
Wożę go ze sobą wszędzie, idealny do podróży, choć zapach jest dość intensywny.
Anna K. –
Świetny produkt, prosty w użyciu i poręczny, ale buteleczka mogłaby być większa.
Bartek D. –
Praktyczna forma, łatwo nałożyć punktowo bez bałaganu.
Barbara Z. –
Trzymam w kosmetyczce i używam wieczorem, świetnie się sprawdza.
Magda W. –
Wygodna aplikacja, choć buteleczka jest naprawdę malutka i szybko schodzi przy codziennym używaniu.
Edyta M. –
Wystarczy chwila i czuję, że się odprężam. Uwielbiam tę wygodną formę sztyftu.
Grzegorz N. –
Świetny do podróży, zawsze go pakuję, tylko cena jak za taki rozmiar wysoka.
Piotr K. –
Aplikacja punktowa jest bardzo wygodna, smaruję skronie wieczorem i od razu się wyciszam.
Sebastian K. –
Trzymam go w aucie i w plecaku, zawsze pod ręką gdy potrzebuję chwili spokoju.
Dorota R. –
Stosuję wieczorem na nadgarstki i to mój rytuał na wyciszenie przed snem.
Beata N. –
Mój ulubiony sposób na chwilę spokoju w ciągu dnia.
Teresa W. –
Pokochałam tę formę sztyftu, łatwa i czysta aplikacja.
Izabela S. –
Najlepszy format na wyjazdy, mały i poręczny.
Renata F. –
Działa kojąco, choć przy intensywnym używaniu szybko się kończy.
Aleksandra T. –
Działa kojąco, ale moim zdaniem cena jak za taki rozmiar jest dość wysoka.
Tomasz W. –
Bardzo poręczny format, zawsze mam go przy łóżku.
Krystyna O. –
Wygodny w podróży, ale cena trochę wysoka jak na pojemność.
Weronika Z. –
Idealny do kosmetyczki, nakładam przed snem i działa kojąco.
Iwona P. –
Fajny do torebki, choć buteleczka naprawdę malutka.
Marta A. –
Świetny do torebki, zawsze pod ręką.
Sylwia T. –
Bardzo wygodny w podróży, nic się nie wylewa.
Agnieszka M. –
Mój stały towarzysz przed snem, aplikacja punktowa to strzał w dziesiątkę.
Patrycja H. –
Mój ulubiony, zawsze mam go przy łóżku.
Łukasz B. –
Fajny produkt do punktowego użycia, ale dla mnie zapach jest trochę za intensywny na cały dzień.
Monika D. –
Uwielbiam, że mogę go nosić w torebce i użyć w każdej chwili.
Justyna L. –
Mam go zawsze w torebce, idealny na wieczorne wyciszenie.
Ewelina C. –
Pokochałam ten sztyft, pomaga mi się zrelaksować po pracy.
Damian L. –
Smaruję kark wieczorem, pomaga mi się odprężyć po długim dniu.
Klaudia R. –
Polecam każdemu, kto szuka poręcznego sposobu na chwilę relaksu.